Artisha Davis, matka z Nowego Orleanu (Luizjana, USA), wybrała wyjątkowe imiona dla swoich trojaczków urodzonych w październiku 2024 roku.
Trzy imiona… których nikt nie potrafi wymówić
Jak wyjaśnia magazyn Today , Artisha Davis, szukając podczas nocnej sesji na Instagramie imion o silnym znaczeniu, natknęła się na imię „Daviane”, o którym dowiedziała się, że oznacza „ukochany”. Poruszona tym znaczeniem, stworzyła dwie wersje: „Davianna” i „Davian”, nadając w ten sposób każdemu ze swoich dzieci spersonalizowaną wersję tego imienia, które było bliskie jej sercu.
Jednak ten nietypowy wybór ma zabawną wadę: „Nikt nie wie, jak wymówić ich imiona” – mówi ze śmiechem. Imiona są tak podobne, że nawet ona czasami je myli. Dla wyjaśnienia, „Davianna” wymawia się „Dah-vi-ah-nuh”, „Davian”, jej jedyny syn, wymawia się „Day-vi-in”, a „Daviane” wymawia się „Day-vi-on”.
Tradycja rodzinna przekazywana z pokolenia na pokolenie
Artisha Davis, sama będąca bliźniaczką, wyjaśnia, że ten zwyczaj wynika z jej osobistych doświadczeń, ponieważ ona i jej siostra mają bardzo podobne imiona i często padały ofiarą pomyłek administracyjnych. Aby nie marginalizować swojej czwartej córki, urodzonej tej jesieni, wybrała imię o podobnym brzmieniu i rytmie – „Devyn”, aby poczuć się częścią rodzeństwa w tak bliskim wieku.
Ta niezwykła historia łączy w sobie miłość, oryginalność i szczere pragnienie stworzenia silnej więzi między dziećmi poprzez nadanie im pierwszych imion.
