Masz już dość snu i nie zmrużyłaś oka przez całą noc. Jednak twoja twarz, gdy patrzysz w lustro, opowiada inną historię, sugerując długą walkę z Morfeuszem. Nie chodzi tylko o to, że masz zmęczone, podkrążone oczy i wciąż odrętwiałą głowę; masz też matową cerę, kapryśną cerę i wyraźne cienie pod oczami. Ta estetyczna niesprawiedliwość ma całkowicie racjonalne wytłumaczenie.
Pozycja, w której śpisz, może mieć wpływ
Przespałeś/aś spokojnie całą noc, niezakłócony/a przez pęcherz ani wewnętrzny głos. Po przebudzeniu czujesz się fantastycznie i kipisz energią. Ale jakież rozczarowanie, gdy dostrzegasz siebie w łazience! Wyglądasz ponuro, zupełnie niezgodnie z Twoim dziennym nastrojem i spokojną nocą.
Podczas gdy w fikcyjnych historiach aktorki budzą się promiennie, pomimo bezsenności i kłótni o kołdrę, ty nie masz tyle szczęścia. Zaczynasz się zastanawiać, czy ta chroniczna, „nieuzasadniona” ospałość nie jest oznaką choroby. Odłóż myszkę, zanim wyciągniesz tragiczne wnioski i wyobrazisz sobie, że cierpisz na poważne schorzenia.
Podczas snu przyjmujesz pozycje, które mogą radykalnie zmienić wygląd Twojej skóry. Kiedy śpisz na brzuchu lub boku, z policzkiem przyciśniętym do poduszki i okiem odsuniętym od poszewki, nie pozostawiasz po prostu pomarszczonego odcisku na skórze.
Na łamach „Marie Claire” kosmetyczka Catherine Bourgeois omawia „zastój limfatyczny”. Innymi słowy, grawitacja ma mniejszy wpływ w nocy, co spowalnia drenaż limfatyczny i powoduje efekt „ puchnięcia ”. Jest to szczególnie widoczne, jeśli śpisz płasko na zbyt grubej poduszce. Nie ma potrzeby ukrywania go pod makijażem ani zanurzania całej twarzy w lodowatej misce. Zamiast tego spróbuj masażu twarzy wałkiem, aby pobudzić krążenie i przywrócić skórze prawidłowe funkcjonowanie.
Pocenie się wyjaśnia, dlaczego Twoja skóra jest spragniona.
Nieważne, jak bardzo się rozpieszczasz, zanim zamkniesz oczy i położysz się spać, Twoja skóra domaga się wody, gdy się obudzisz. Pomimo obfitej pielęgnacji przed snem, jest wyraźnie odwodniona. Nie jest to zaskakujące, ponieważ ciało poci się w nocy, a utrata wody może sięgać ponad litra, a nawet 2,5 litra. Nawet lekkie odwodnienie wystarczy, aby cera straciła blask i uwydatniła drobne zmarszczki.
Specjaliści od pielęgnacji twarzy, którzy potrafią czytać między wierszami, zalecają, aby nie myć głowy pod kranem, a zamiast tego spryskać się mgiełką z wody termalnej. Następnie zalecają serum z kwasem hialuronowym , święty Graal świata urody, a na koniec nałożyć grubą warstwę kremu odżywczego. Oczywiście skóra potrzebuje pielęgnacji zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Dlatego nie żałuj wody.
Jakość powietrza w sypialni – niedoceniana przyczyna
Twoja matowa cera niekoniecznie jest wynikiem wewnętrznej nierównowagi, nieodpowiedniej rutyny czy braku snu. Przyczyna porannych problemów może być mniej oczywista. Czasami najprostsze wyjaśnienia są najlepsze. Zanieczyszczone powietrze, zbyt wilgotne lub zbyt suche pomieszczenie mogą po cichu szkodzić Twojej skórze. Jeśli Twoja sypialnia jest pełna roztoczy lub słabo wentylowana, nie zdziw się swoim ponurym wyglądem.
Aby uniknąć konieczności ponownego tuszowania zaczerwienień kremem BB lub oszukiwania na kolorze cieni pod oczami, pamiętaj, aby każdego ranka otworzyć okno i sprawdzić poziom wilgotności w pomieszczeniu.
Rytm biologiczny (a zwłaszcza poziom kortyzolu)
Każdego ranka w Twoim ciele odbywa się mały taniec hormonalny, a Twoja skóra nie jest wyjątkiem. Po przebudzeniu przechodzisz ze stanu przedłużonej czuwania do stanu hiperczujności, zwłaszcza gdy w tle rozbrzmiewa przenikliwy dźwięk telefonu. Twój organizm doświadcza wtedy naturalnego wzrostu poziomu kortyzolu, niesławnego hormonu stresu. A to objawia się na skórze stanem zapalnym. Zazwyczaj obrzęk ustępuje po kilku minutach, więc nie ma potrzeby przesadzać z ilością niezbędnych kosmetyków.
Jeśli budzisz się zmęczony, nawet po spokojnej nocy, nie bądź dla siebie zbyt surowy. Każdy problem ma rozwiązanie, a masaże skóry są cenną pomocą w przywróceniu blasku utraconego w łóżku.
