Społeczeństwo próbuje wtłoczyć nas w wąskie ramy, w których nasze osobowości praktycznie nie mają miejsca. Musimy wcisnąć się w predefiniowany schemat, aby uniknąć etykietki „dziwaków” lub ośmieszenia. Jednak starając się za bardzo wtopić w tłum, niszczymy to, co nas definiuje i czyni wyjątkowymi. Smutną rzeczywistość, którą twórczyni treści Liv Nevill (@livnevill) zdołała zilustrować wizualną metaforą, równie sugestywną, co brutalną.
Wyrazisty obraz wyrażenia „wpasowywać się w ramy”
Przez całe życie uczyliśmy się „podążać za tłumem”. Zaczęło się na szkolnym podwórku, ostatecznym sprawdzianie, jak postrzegają nas inni. Zamiast swobodnie wybierać ubrania, dobieraliśmy je na podstawie popularności i dynamiki grupy. Nosiliśmy grzywkę zaczesaną na bok, gdy była w modzie, mimo że wiedzieliśmy, że nie jest to fryzura, która najlepiej do nas pasuje. Ulegliśmy trendowi emo-gotyckiemu, mimo że nasza prawdziwa natura była bardziej romantyczno-kawaii. Bo jeśli odbieglibyśmy od tej zbiorowej jednolitości, ryzykowaliśmy, że staniemy się kozłem ofiarnym, łatwym celem.
Czasami jeden, absurdalny szczegół wystarczał, by podzielić los brzydkiego kaczątka: ropiejący pryszcz w niewłaściwym miejscu, aparat ortodontyczny, dżinsy bez logo czy torba uznana za zbyt „dziecinną” przez bezlitosną hordę nastolatków przed okresem dojrzewania. Przyzwyczailiśmy się więc do tłumienia naszych gustów, pragnień i opinii, aż cała nasza tożsamość zniknęła pod płaszczykiem pozorów.
Konformizm był niemal sposobem na przetrwanie. Mimo że czuliśmy się „chronieni” dzięki przestrzeganiu tych niewypowiedzianych, lecz niepisanych zasad, ostatecznie nas to zniszczyło. Twórczyni treści Liv Nevill (@livnevill) uchwyciła ten autosabotaż w krótkim, bardzo dosadnym filmie. Próbuje wcisnąć okrągły talerz do wysokiej szklanki. Nie trzeba być ekspertem od geometrii, żeby wiedzieć, że to niemożliwe. Aby to osiągnąć, rzuca talerzem o podłogę, rozbijając go na drobne kawałki. W ten sposób talerz mieści się w szklance, a to coś więcej niż tylko użycie sztućców.
Zobacz ten post na Instagramie
„Przestań się łamać”: ukryte przesłanie zapobiegawcze
Ten film nie jest łamigłówką matematyczną ani łamigłówką dotyczącą zawartości kuchennej szafki. To ucieleśnienie złego nawyku, który każdy z nas nabył w pewnym momencie życia. Kto nigdy nie zrezygnował z noszenia jakiegoś stroju z obawy przed konsekwencjami? Kto nigdy nie skłamał na temat swoich upodobań muzycznych czy ulubionej piosenki, wybierając zamiast tego bardziej „akceptowalny” i powszechnie lubiany utwór?
To właśnie próbuje przekazać twórczyni treści Liv Nevill (@livnevill), uzbrojona w współczucie. Za pomocą tej sugestywnej metafory pragnie wzbudzić świadomość. „Co się dzieje, gdy próbujesz się skurczyć, żeby się dopasować?” – podpisuje zdjęcie, podkreślając konsekwencje takiego „zamykania”.
Jak sama mówi, starając się za bardzo podporządkować społecznemu ideałowi , „oddzielamy się od siebie i zaniedbujemy w tym procesie części siebie”. Okruchy jedzenia są uosobieniem naszej tożsamości, zredukowanej do niczego, połamanej, zniszczonej. Te pudełka to w rzeczywistości klatki, więziące wszystko, co czyni nas tym, kim jesteśmy. Tyle że nie chcemy być jak lalka Barbie zamknięta w plastikowej obudowie.
Zaproszenie do pojednania z samym sobą
Ta metafora jest tak uderzająca, ponieważ uwypukla cichą przemoc, którą często bagatelizujemy: potrzebę ciągłej zmiany siebie, aby zasłużyć na swoje miejsce. Nie chodzi tu o prostą zmianę stylu czy chęć rozwoju, ale o te drobne, powtarzające się kompromisy, które ostatecznie oddalają nas od tego, kim naprawdę jesteśmy.
W pogoni za uznaniem, akceptacją lub po prostu za tym, by dać sobie spokój, czasami uczymy się tłumić pewne części siebie. Pasję uznaną za dziwną, osobowość za zbyt wybujałą, wrażliwość uznaną za przesadną, sposób ubierania się odbiegający od normy… Wszystko, co się wyróżnia, staje się podejrzane. Zamiast więc ryzykować krytykę, czasami wybieramy zniknięcie.
Przez długi czas uczono nas, że inność jest przeszkodą. A jednak to właśnie te niedoskonałości tworzą nasz urok, nasze wspomnienia, nasze spotkania i nasz unikalny sposób postrzegania świata. To, co czasami próbowaliśmy ukryć, często czyni nas najbardziej zapadającymi w pamięć.
Kawałki rozbitego talerza w filmie Liv Nevill (@livnevill) można więc postrzegać jako kolejny obraz: fragmentów siebie, które pewnego dnia można odzyskać. Nic nie zmusza nas do pozostania uwięzionymi w schemacie, w który próbowaliśmy się wpasować. Możemy poskładać kawałki na nowo, odkryć na nowo zapomniane pragnienia, na nowo połączyć się z porzuconymi smakami i nauczyć się patrzeć na siebie z większą życzliwością.
