Po kilku miesiącach ukrywania się, Angelina Jolie ponownie zachwyciła publiczność w Paryżu na premierze filmu „Couture”, co było jej pierwszym pojawieniem się na czerwonym dywanie w 2026 roku. Wierna swojemu ponadczasowemu wyczuciu stylu, amerykańska aktorka oczarowała fotografów i fanów w luksusowej srebrnej sukni Givenchy, zaprojektowanej przez Sarah Burton.
Elegancki powrót
Na paryskim czerwonym dywanie Angelina Jolie postawiła na minimalistyczny i wyrafinowany look, podkreślony promiennym makijażem i bujną fryzurą – prawdziwie klasyczny, a zarazem efektowny. Dzięki tej stylizacji aktorka zdaje się na nowo nawiązywać do elegancji, która zbudowała jej legendę, co stanowi daleki kontrast od bardziej stonowanych kreacji ostatnich lat.
Zobacz ten post na Instagramie
Intensywny okres twórczy dla aktorki
Choć Angelina Jolie rzadko pojawiała się ostatnio na czerwonym dywanie, nie wynikało to z braku pracy. W ostatnich miesiącach podjęła się kilku projektów filmowych. Na przykład jesienią zagrała w filmie „Anxious People”, adaptacji powieści Fredrika Backmana, a obecnie przygotowuje się do roli w thrillerze „Sunny”, w którym gra matkę gotową zrobić wszystko, by chronić swoich synów przed baronem narkotykowym.
W przygotowaniu są również dwa inne filmy: „Maude v. Maude”, film akcji z Halle Berry w roli głównej, oraz „The Initiative”, thriller szpiegowski w reżyserii Douga Limana („Pan i Pani Smith”). Projekty te oznaczają oczekiwany powrót Angeliny do mocnych ról – gatunku, w którym mistrzowsko występowała od czasów „Salt” i „Wanted”.
Ostatecznie Angelina Jolie zdaje się zbliżać do roku 2026 z rzadko spotykaną równowagą: wdziękiem na czerwonym dywanie i siłą w wyborach zawodowych. Jej niedawny występ w Paryżu był nie tylko „momentem modowym”, ale cichym oświadczeniem: pomimo osobistych burz, Angelina Jolie pozostaje silną ikoną, potrafiącą świecić swoim blaskiem w świecie często mroczniejszym niż olśniewający.
