„Syndrom oszusta” – niewidoczny mechanizm podważający pewność siebie

Czy kiedykolwiek czułeś się nie na miejscu, pomimo swoich sukcesów? Jakbyś był nieporozumieniem i ryzykował, że w każdej chwili zostaniesz „zdemaskowany”? Bądź spokojny: to uczucie jest powszechne, głęboko ludzkie i przede wszystkim w żaden sposób nie definiuje twojej wartości.

Wątpliwości wciąż pozostające, pomimo bardzo realnych dowodów

Syndrom oszusta został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1978 roku przez psycholog Pauline Clance i Suzanne Imes . Charakteryzuje się on uporczywym poczuciem nieprawdziwości, nawet w obliczu obiektywnych wyników, dyplomów, awansów czy pozytywnych opinii. Być może ciężko pracowałeś, osiągnąłeś wielki sukces, otrzymałeś szczere pochwały… a jednak cichy głosik w środku podpowiada ci, że to nie twoja zasługa.

Osoby dotknięte tą przypadłością mają tendencję do przypisywania swoich sukcesów szczęściu, przypadkowi, dobremu wyczuciu czasu lub życzliwości innych, a nie swoim umiejętnościom, wysiłkom czy inteligencji. Ten mechanizm działa jak filtr zniekształcający: wszystko, co potwierdza twoją wartość, jest minimalizowane, a wszystko, co przypomina wątpliwości, jest wzmacniane.

Zjawisko znacznie bardziej powszechne, niż nam się wydaje

Wbrew powszechnemu przekonaniu syndrom oszusta nie dotyka wyłącznie kobiet, choć to one są na niego bardziej narażone, szczególnie z powodu utrwalonych stereotypów lub ich niedoreprezentowania w niektórych dziedzinach, takich jak nauka, technologia, polityka czy stanowiska kierownicze.

Badanie przeprowadzone w 2020 roku wśród studentów i pracowników służby zdrowia wykazało, że ponad 80% z nich doświadczyło objawów związanych z tym zespołem w pewnym momencie swojego życia. Innymi słowy, to uczucie nie ogranicza się do mniejszości ani konkretnego profilu: dotyczy ono inteligentnych, zaangażowanych i kompetentnych osób na każdym poziomie sukcesu.

Bardzo realne konsekwencje dla Twojego samopoczucia

Choć jest niewidoczny, syndrom oszusta może poważnie zaszkodzić zdrowiu psychicznemu i emocjonalnemu. Kiedy się zakorzeni, może prowadzić do:

  • Stały niepokój związany z występem;
  • Wyczerpujący perfekcjonizm , gdzie nic nie jest wystarczająco dobre;
  • Intensywny strach przed porażką lub osądem;
  • Zaburzenia snu, przewlekłe zmęczenie lub uczucie przeciążenia psychicznego;
  • Zachowania autodestrukcyjne , takie jak unikanie pewnych okazji, odmawianie awansów lub wtapianie się w tło w sytuacjach, w których można by zabłysnąć.

Ten mechanizm cię nie chroni, on cię powstrzymuje. Uniemożliwia ci pełne rozpoznanie swojej wartości, potencjału i prawa do zajmowania miejsca, na które zasługujesz.

Odzyskanie kontroli nad tym wewnętrznym dialogiem

Dobra wiadomość jest taka, że syndrom oszusta nie jest nieunikniony. Pierwszym krokiem jest nazwanie go. Ubranie w słowa tego, co już czujesz, pomaga zdystansować się od tych automatycznych myśli. Rozmowa o tym z bliskimi, zaufanymi współpracownikami lub specjalistą ds. zdrowia psychicznego może znacznie zmniejszyć ten wewnętrzny ciężar.

Inne konkretne dźwignie mogą Ci pomóc:

  • Prowadź dziennik swoich sukcesów, dużych i małych, aby zachować namacalny zapis swoich umiejętności;
  • Naucz się przyjmować komplementy bez bagatelizowania ich, bez usprawiedliwiania się, po prostu mówiąc „dziękuję”;
  • Zaakceptuj, że popełnianie błędów jest częścią procesu uczenia się i nie podważa twojej wiarygodności;
  • Dołączenie do grup wsparcia, sieci zawodowych lub programów mentoringowych okazuje się szczególnie przydatne w środowiskach nastawionych na rywalizację.

Co ten syndrom naprawdę o Tobie mówi

Syndrom oszusta nie świadczy o braku zasług, ale często o nadmiernych wymaganiach wobec siebie, podsycanych kulturą osiągnięć, porównywania się i perfekcji. Często dotyka on osoby zaangażowane, sumienne, pragnące dobrze wypaść – głęboko pozytywne cechy.

Krótko mówiąc, rozpoznanie tego mechanizmu jest już aktem dobroci wobec siebie. To decyzja, by traktować siebie z taką samą troską, jaką otaczasz innych. Masz prawo wątpić, ale przede wszystkim masz prawo odnosić sukcesy, uczyć się, rozwijać i zajmować swoje miejsce, nie przepraszając za to, że istniejesz.

Léa Michel
Léa Michel
Pasjonuję się pielęgnacją skóry, modą i filmem. Poświęcam swój czas na odkrywanie najnowszych trendów i dzielenie się inspirującymi wskazówkami, jak czuć się dobrze we własnej skórze. Dla mnie piękno tkwi w autentyczności i dobrym samopoczuciu, i to właśnie motywuje mnie do udzielania praktycznych porad, jak połączyć styl, pielęgnację skóry i samorealizację.

LAISSER UN COMMENTAIRE

S'il vous plaît entrez votre commentaire!
S'il vous plaît entrez votre nom ici

„Nienawidzę gotować”: co to dogłębnie ujawnia

Dla ciebie gotowanie to nie jest przyjemne zajęcie, to obowiązek. Wolisz położyć nogi na podłodze niż stać w...

„Odwrócony uśmiech”: kiedy mimika twarzy wpływa na pewność siebie

Keira Knightley i Kristen Stewart są jej najlepszymi ambasadorkami. Zamiast wygiętych ku górze ust, ich usta wyginają się...

Dlaczego niektóre kobiety nadal odmawiają pozowania do zdjęć grupowych?

W momencie grupowego „kliknięcia” niektóre kobiety wolą wymknąć się z kadru. Ten dyskretny gest jest intrygujący, ale nie...

Oklaski dla gwiazd pozujących bez makijażu: oto dlaczego powinnaś przestać

Od Pameli Anderson po Meghan Markle i Cameron Diaz, coraz więcej celebrytów pokazuje się bez makijażu i rezygnuje...

Czy ludzie mówią ci, że za często przepraszasz? Oto, co to może oznaczać.

Mówienie „przepraszam” to powszechny odruch społeczny, ale u niektórych osób przepraszanie staje się niemal nawykiem. Przepraszają za wszystko:...

Nakładanie makijażu, mając na głowie koronę: zaskakujący trik dodający pewności siebie

Na początku roku wciąż pojawia się jedno postanowienie, i tym razem dość honorowe: kochać siebie każdego dnia trochę...