Dwa małe łatki po obu stronach nosa przed snem i rysy twarzy, które wydają się gładsze po przebudzeniu. Ten trik krąży po Instagramie, ale jego główna zaleta tkwi w bardzo prostym efekcie: zatrzymywaniu większej ilości wilgoci na powierzchni skóry.
Media społecznościowe mają nowy pomysł na walkę z zmarszczkami na twarzy. Tym razem nie ma skomplikowanego masażu ani dwunastoetapowej rutyny. Pielęgniarka kosmetyczna po prostu zademonstrowała, jak na noc nakleić dwa silikonowe plastry wzdłuż bruzd nosowo-wargowych.
Po przebudzeniu obszar wydaje się gładszy, co naturalnie intryguje. Jednak efekt jest daleki od trwałego usunięcia. Plamy wpływają przede wszystkim na wygląd skóry w momencie ich usunięcia. To ważna różnica, ponieważ nasze bruzdy nosowo-wargowe nie muszą zniknąć, aby nasza twarz była piękna.
Silikon zapewnia przede wszystkim efekt okluzyjny w nocy.
Bruzdy nosowo-wargowe to bruzdy biegnące od boków nosa do kącików ust. Są one częścią ruchów twarzy i z biegiem lat stają się coraz bardziej widoczne. Uśmiech, rozmowa, śmiech: ten obszar jest nieustannie używany przez cały dzień.
Trik, zauważony na Instagramie, polega na umieszczeniu plastrów bezpośrednio w tych fałdach skóry przed pójściem spać. Silikon tworzy wtedy rodzaj bariery na powierzchni skóry. Ogranicza to parowanie wody i utrzymuje obszar w bardziej okluzyjnym środowisku przez kilka godzin.
- To dodatkowe nawilżenie może sprawić, że skóra po usunięciu plastrów będzie wyglądać bardziej miękko i jędrniej.
- Małe zagniecenia stają się wówczas mniej widoczne.
- Badania nad silikonowymi płachtami jednoznacznie wykazały ich zdolność do tymczasowej modyfikacji nawilżenia powierzchniowej warstwy skóry.
Plaster mechanicznie redukuje również niektóre zagniecenia podczas snu. Jeśli śpisz na boku, Twoja twarz może pozostać na poduszce przez kilka godzin, a po przebudzeniu mogą pojawić się pewne zagniecenia. Utrzymywanie niewielkiego obszaru w stosunkowo nieruchomym stanie może zatem przyczynić się do uzyskania efektu „wygładzonej twarzy”.
Ale na tym obietnica się kończy. Silikon nie zmienia struktury twarzy i nie wypełnia zmarszczek na stałe. Po usunięciu plastra i upływie pewnego czasu efekt może stopniowo zanikać.
Nie ma sensu wybaczać naszym zmarszczkom.
To właśnie tutaj ten trend staje się bardziej interesujący, jeśli spojrzeć na niego z pewnej perspektywy. Media społecznościowe mówią o bruzdach, które należy „wymazać”, zmarszczkach, które należy „zwalczyć”, czy skórze, którą należy „poprawić”, podczas gdy są to również linie, które towarzyszą naszym wyrazom twarzy.
Idealnie gładka twarz to nie tylko udana wersja żywej twarzy. Z biegiem lat kontury twarzy zmieniają się, skóra ewoluuje, a niektóre zmarszczki stają się bardziej widoczne. Opowiadają one również historię tysięcy uśmiechów, rozmów i min. Dbanie o skórę nie powinno oznaczać walki ze wszystkim, co zdradza upływ czasu.
[podpis id="attachment_447216" align="aligncenter" width="1920"]
Projekt autorstwa Magnific /
cookie_studio[/caption]
Nie oznacza to, że nie możesz cieszyć się uczuciem świeżości po przebudzeniu. Możesz docenić dobrze nawilżoną skórę, nałożyć plaster przed ważnym dniem lub po prostu wypróbować ten trik, bo sprawia Ci to przyjemność. Problem pojawia się dopiero, gdy praktyka ta staje się nowym obowiązkiem: spanie z unieruchomioną twarzą, ponieważ naturalna zmarszczka stała się niepożądana.
Zaletą tych plastrów jest właśnie ich tymczasowy charakter. Stosujesz je, możesz cieszyć się efektem, a życie toczy się dalej.
Gest piękna, który należy traktować jako to, czym jest
Jeśli chcesz je wypróbować, najlepiej nałożyć je na czystą, suchą skórę, aby plastry dobrze się przykleiły. Bardzo gruba warstwa kremu nawilżającego pod spodem prawdopodobnie spowoduje, że płatki zsuną się, zanim jeszcze dotrą do poduszki.
Skóra może nie tolerować kilku godzin pod materiałem okluzyjnym. Jeśli wystąpi zaczerwienienie, dyskomfort lub swędzenie, nie ma sensu zmuszać się do kilku godzin gładszej skóry. Rytuał pielęgnacyjny powinien być przede wszystkim przyjemnością.
To, że film pokazuje efektowne „przed i po”, nie oznacza, że efekty będą takie same . Oświetlenie, pora dnia, nawodnienie, a nawet pozycja twarzy mogą drastycznie zmienić to, co widzisz w lustrze lub na zdjęciu. Te silikonowe plastry mogą zatem stanowić niewielki dodatek do Twojej rutyny, jeśli tylko spodoba Ci się ten pomysł. Po prostu nie muszą stać się codzienną misją na Twojej twarzy.
Po przebudzeniu Twoje rysy twarzy mogą być nieco gładsze. Nadal będziesz mieć też zmarszczki mimiczne. I szczerze mówiąc, te dwie rzeczy mogą ze sobą doskonale współistnieć.
