Sport staje się coraz bardziej inkluzywny dla kobiet, ale walka ta jest daleka od zakończenia. W 2026 roku niektóre dyscypliny pozostają w dużej mierze „męskie”, jakby boiska, tory kolarskie, a nawet szatnie były zaprojektowane głównie dla mężczyzn. I choć kobiety stopniowo zyskują na popularności, wciąż muszą zmagać się z głęboko zakorzenionymi kodami, nawykami i percepcjami.
Tylko co trzecie prawo jazdy jest przeznaczone dla kobiet
Dane te pozwalają nam ocenić skalę tej nierównowagi. Według przeglądu opublikowanego przez INSEE i INJEP w kwietniu 2024 r., opartego na licencjach wydanych w 2022 r. przez letnie federacje olimpijskie, kobiety i dziewczęta stanowią zaledwie około jednej trzeciej posiadaczy licencji.
Sytuacja rozwija się jednak w dobrym kierunku: między 2017 a 2022 rokiem liczba licencji sportowych kobiet wzrosła o 5%, podczas gdy liczba licencji mężczyzn spadła o 2%. To prawdziwy postęp, ale wymaga on potwierdzenia. Chociaż odsetek kobiet rośnie częściowo z powodu spadku udziału mężczyzn, wciąż daleka droga do osiągnięcia prawdziwej parytetowości płci. Co więcej, ta średnia maskuje bardzo istotne różnice między różnymi dyscyplinami sportu.
Piłka nożna, rugby, kolarstwo: wciąż bardzo „męskie” sporty
Piłka nożna, rugby, kolarstwo i strzelectwo to dyscypliny, w których frekwencja kobiet pozostaje wyjątkowo niska. Dyscypliny te od dawna opierają się na „męskim” modelu, zarówno w praktyce, jak i w reprezentacji.
Oczywiście nie chodzi tu o sprawność fizyczną czy naturalne predyspozycje. Przez dziesięciolecia te sporty były wymyślane, organizowane i reklamowane głównie dla mężczyzn. Zawody męskie cieszyły się znacznie większym zainteresowaniem, sprzęt był często projektowany specjalnie dla nich, a „męskie” postacie zdominowały media. W takich okolicznościach trudno przekonać młode dziewczyny, że boisko do rugby czy rower wyścigowy należą do nich tak samo, jak do ich kolegów z klasy.
Nawet jeśli kobiety stanowią większość, to i tak nierównowaga istnieje.
Zjawisko to działa w obie strony. W niektórych federacjach kobiety stanowią ponad 80% zarejestrowanych członków, szczególnie w tańcu, jeździe konnej i gimnastyce. Może się to wydawać dobrą wiadomością. Jednak ta koncentracja pokazuje również coś innego: dziewczęta są często bardzo wcześnie kierowane w stronę ograniczonej liczby dyscyplin uważanych za bardziej „kobiece”. Problem nie polega zatem na tym, że kobiety nie lubią sportu. Chodzi o to, że nie mają takiej samej swobody w wyborze dyscyplin, które chcą uprawiać.
Ciężar stereotypów zaczyna się bardzo wcześnie
Ten podział płciowy nie pojawia się przypadkowo w wieku dorosłym. Kształtuje się od dzieciństwa, czasami nawet zanim dziewczęta uświadomią sobie otaczające je bariery. Przed ukończeniem 14. roku życia wybór dyscypliny sportowej jest już w dużej mierze dokonany. Modele prezentowane przez rodzinę, szkołę, kluby, media i sieci społecznościowe przyczyniają się do zdefiniowania tego, co wydaje się „normalne” dla dziewczynki lub chłopca.
Chłopiec, który chce grać w rugby, rzadko jest pytany o swój wybór. Dziewczyna, która chce dołączyć do drużyny rugby, może nadal spotykać się z komentarzami na temat swojego wyglądu, siły czy domniemanej kruchości. I właśnie w ten sposób utrwalane są stereotypy: poprzez subtelne komunikaty, odruchy i przedstawienia, które ostatecznie stają się naturalne.
Kobiety zyskują coraz większą popularność, ale wciąż mają przed sobą długą drogę.
Na szczęście sytuacja się zmienia. Kobieca piłka nożna i rugby odnotowują znaczny wzrost, w szczególności dzięki znacznie zwiększonemu zainteresowaniu mediów podczas najważniejszych zawodów. Sporty walki również zyskują nowych uczestników. Te zmiany są niezbędne. Obserwowanie silnych, szybkich i ambitnych kobiet w oczach opinii publicznej pomaga poszerzyć reprezentację kobiecego ciała.
Ponieważ ciało kobiety nie musi być małe, szczupłe, smukłe ani dyskretne, aby było autentyczne. Może być umięśnione, wysokie, silne, potężne, giętkie lub po prostu takie, jakie jest. Każde ciało zasługuje na to, by się ruszać, prezentować i być reprezentowane. Jednak te dyscypliny czasami zaczynają się od tak niskiego poziomu, że ich postęp nie jest jeszcze wystarczający, aby przywrócić równowagę całości.
Problemem nie jest motywacja kobiet
Wciąż zbyt często słyszymy, że kobiety są „mniej zainteresowane” niektórymi dyscyplinami sportowymi. To wyjaśnienie jest kuszące, ponieważ jest proste, ale pomija wszystkie aspekty samego doświadczenia. Aby ktoś mógł uprawiać dany sport, musi móc wyobrazić sobie siebie w trakcie jego uprawiania, znaleźć dostępny klub, odpowiedni harmonogram, odpowiednie zaplecze i środowisko, w którym czuje się mile widziany.
Dostosowane szatnie, sprawiedliwy podział czasu, większa reprezentacja trenerek, widoczne trenerki i regularne relacje w mediach: te elementy mogą naprawdę wiele zmienić. Kobiety nie powinny udowadniać, że są częścią zespołu. Środowisko sportowe musi umożliwiać każdemu znalezienie swojego miejsca.
Zrób miejsce, naprawdę
Sport nie jest odporny na mechanizmy, które wciąż w dużej mierze przenikają nasze społeczeństwo. Wiele przestrzeni zostało historycznie zbudowanych przez i dla mężczyzn, podczas gdy kobiety musiały stopniowo wywalczyć sobie prawo do bycia w nich widocznymi, uprawnionymi i słyszalnymi.
Sport jest szczególnie uderzającym przykładem: niektóre aktywności wciąż kojarzą się z męskością, niektóre typy sylwetki są cenione bardziej niż inne, a kobiety wciąż muszą niekiedy pokonywać większe bariery, aby dostać się do tych samych przestrzeni. Dobra wiadomość jest taka, że organizacja nigdy nie jest niezmienna. Mentalność ewoluuje, wzorce do naśladowania się różnicują, a młodsze pokolenia mogą pomóc w przełamaniu tych kategorii.
Bo dziewczyna powinna móc wybrać piłkę nożną, rugby, boks, kolarstwo czy jakikolwiek inny sport, nie zastanawiając się, czy się do tego nadaje. I bo boisko sportowe powinno być przestrzenią, w której każdy może istnieć, rozwijać się i znaleźć swoje miejsce, bez konieczności proszenia o pozwolenie.
