„To nie ja na tym zdjęciu”: Kiedy sztuczna inteligencja rozbiera kobiety wbrew ich woli

Publikujesz zdjęcie, uśmiechasz się i nagle to zdjęcie znika. Od kilku tygodni media społecznościowe – a zwłaszcza X (dawniej Twitter) – stały się areną zbiorowego oburzenia. Kobiety, zarówno znane, jak i anonimowe, opowiadają o przerażającym doświadczeniu: ich publiczne zdjęcia są wykorzystywane przez sztuczną inteligencję do generowania intymnych obrazów, na które nigdy nie wyraziły zgody.

Intymne deepfake'i tworzone za pomocą kilku kliknięć

Mechanizm jest równie prosty, co przerażający. Od selfie, profesjonalnego portretu, po zupełnie zwyczajne zdjęcie z wakacji, narzędzia sztucznej inteligencji dostępne dla przeciętnego użytkownika tworzą obrazy, na których ciało jest sztucznie rozebrane. Twarze są często rozpoznawalne, proporcje realistyczne, a efekt niepokojący. Całość stwarza iluzję „wiarygodnej” nagości, podczas gdy w rzeczywistości jest ona całkowicie sfabrykowana.

Celów jest wiele: wpływowi influencerzy, dziennikarze, twórcy treści, ale także kobiety bez znaczącej obecności w mediach. Innymi słowy, żadna obecność w sieci nie jest „zbyt mała”, by paść ofiarą ataku. Co jest wspólnym mianownikiem? Prawdziwe, różnorodne, normalne ciała, które nieświadomie stają się obiektami cyfrowych fantazji.

Kiedy przemoc jest minimalizowana

W obliczu tych oskarżeń, reakcje niektórych mężczyzn są szokujące w swojej nonszalancji: „Publikujesz zdjęcia, musisz wziąć odpowiedzialność”. To niebezpieczne rozumowanie odwraca ciężar odpowiedzialności. Publikacja zdjęcia nigdy nie oznaczała rezygnacji z własnej zgody, godności ani kontroli nad swoim ciałem – czy to szczupłym, krągłym, muskularnym, naznaczonym życiem, czy po prostu ludzkim.

Ta retoryka przyczynia się do kultury, w której naruszenie jest usprawiedliwiane, a nawet usprawiedliwiane. Kobiety nie domagają się niewidzialności; domagają się szacunku. Przypominają nam, że każdy zasługuje na uwagę, niezależnie od tego, czy jest narażony, czy nie, i że technologia nie stwarza żadnego dodatkowego prawa do wykorzystywania.

Bardzo realne konsekwencje „fałszywych” obrazów

Problem nie kończy się na ekranie. Wiele osób nie potrafi odróżnić obrazu wygenerowanego przez sztuczną inteligencję od prawdziwego zdjęcia. Po udostępnieniu, te dzieła mogą powodować:

  • Poważne naruszenia prywatności: nękanie, szantaż, niekontrolowane masowe rozpowszechnianie.
  • Skutki zawodowe: kwestionowanie wiarygodności, uszczerbek na reputacji, szczególnie w środowiskach, w których panuje jeszcze duża standaryzacja.
  • Głębokie cierpienie psychiczne: lęk, nieuzasadniony wstyd, utrata pewności siebie, poczucie bezradności.

Najokrutniejsza część? Konieczność usprawiedliwiania się z czegoś, czego nigdy się nie zrobiło. Powtarzanie: „To nie ja na tym zdjęciu”, wiedząc, że niektórzy nadal będą w to wątpić.

Platformy i prawa pozostają w tyle

Platformy mediów społecznościowych mają trudności ze skuteczną moderacją tych treści. Zgłaszanie jest czasochłonne, usuwanie treści jest niespójne, a narzędzia wykrywania często są przeciążone szybkością, z jaką treści się rozprzestrzeniają. Z prawnego punktu widzenia przepisy dotyczące zniesławienia lub prawa do wizerunku nie zawsze obejmują te nowe zastosowania sztucznej inteligencji, pozostawiając ofiary w frustrującej niepewności. Jednak problem jest jasny: ochrona integralności cyfrowej, tak jak chronimy integralność fizyczną. Ciało, nawet sztucznie odwzorowane, pozostaje powiązane z prawdziwą osobą.

Odzyskaj kontrolę i zmień perspektywę

Ten skandal przede wszystkim ujawnia imperatyw etyczny. Sztuczna inteligencja, bez zabezpieczeń, wzmacnia istniejącą przemoc. Kobiety nie powinny musieć się ukrywać, cenzurować ani znikać z przestrzeni publicznej, aby czuć się bezpiecznie.

Przesłanie jest proste, ale mocne: wasze ciała są prawowite, piękne w swojej różnorodności i należą do was. Technologia musi dostosować się do szacunku dla ludzkości, a nie odwrotnie. I nadszedł czas, aby ta prawda stała się regułą, w internecie i wszędzie indziej.

Léa Michel
Léa Michel
Pasjonuję się pielęgnacją skóry, modą i filmem. Poświęcam swój czas na odkrywanie najnowszych trendów i dzielenie się inspirującymi wskazówkami, jak czuć się dobrze we własnej skórze. Dla mnie piękno tkwi w autentyczności i dobrym samopoczuciu, i to właśnie motywuje mnie do udzielania praktycznych porad, jak połączyć styl, pielęgnację skóry i samorealizację.

LAISSER UN COMMENTAIRE

S'il vous plaît entrez votre commentaire!
S'il vous plaît entrez votre nom ici

Włoski emeryt pracuje o jeden dzień za dużo i widzi, że jego emerytura jest zakłócona.

We Włoszech emeryt, który myślał, że może dorobić, podejmując się jednego dnia pracy jako statysta filmowy, doświadczył zawirowań...

Zmęczenie przed trzydziestką: dlaczego pokolenie Z marzy o ucieczce od pracy na etacie

Mając zaledwie 30 lat, powinieneś być u szczytu energii… a jednak wielu przedstawicieli Pokolenia Z już czuje się...

W obliczu eksmisji pozostaje oszołomiona komentarzem Elona Muska na temat jej wyglądu.

Audrey Morris, 19-letnia obywatelka amerykańska mieszkająca w Danii od dziewiątego roku życia, grozi deportacja po tym, jak odmówiono...

Europa: Powrót do szkoły w 2026 r. bez mediów społecznościowych i telefonów komórkowych dla nastolatków?

Technologie cyfrowe stały się integralną częścią życia nastolatków. Informują, bawią i łączą ich. Jednak ich wszechobecność może również...

Badania to potwierdzają: mężczyźni, którzy słuchają swoich żon, odnoszą większe sukcesy

Słuchanie partnera to nie tylko kwestia utrzymania harmonii w związku; to również nieoczekiwany atut dla kariery zawodowej. Kilka...

„Tańsze niż dom spokojnej starości”: od lat mieszkają na statku wycieczkowym

Marty i Jess Ansen to nie tylko podróżnicy: to prawdziwi pionierzy pływającej emerytury. Emeryci, pradziadkowie i miłośnicy morza,...