W Paryżu Rihanna po raz kolejny udowodniła, że styl może być śmiałym i radosnym placem zabaw. Podczas Tygodnia Mody Haute Couture wiosna/lato 2026 (20-25 stycznia) ponownie postawiła na kolczyki XXL, przekształcając prosty dodatek w autentyczny wyraz pewności siebie i siły.
Pojawienie się, które nie pozostało niezauważone.
Podczas paryskiego pokazu haute couture Diora, Rihanna nie tylko obserwowała trendy: natychmiast je ucieleśniała. Po pokazie – pierwszym pokazie nowego dyrektora artystycznego, Jonathana Andersona – zauważono ją na after-party w kreacji, którą dopełniał spektakularny detal. Tego wieczoru to jej kolczyki skradły show, przypominając wszystkim, że styl może być wyrazisty i niezwykle asertywny.
Te kolczyki mają swoje korzenie w osobistej i poetyckiej historii. Mówi się, że irlandzki projektant Jonathan Anderson otrzymał bukiet cyklamenów od Johna Galliano, ikonicznej postaci Domu Dior, tuż przed sfinalizowaniem swojej kolekcji. Ten symboliczny gest dał początek potężnej estetyce kwiatowej, w której kwiat staje się wizualnym talizmanem, łącznikiem między pamięcią, tworzeniem i przekazem. Przekształcone w spektakularną biżuterię, cyklameny ucieleśniają wrażliwą, ekspresyjną i głęboko nowoczesną modę haute couture, którą Rihanna nosiła z naturalnością i pewnością siebie.
Loki XXL, prawdziwe gwiazdy wyglądu
Gdy wychodziła z imprezy Diora, wszystkie oczy zwrócone były na Rihannę i jej ogromne, kwiatowe kolczyki. Zainspirowane tymi z wybiegu, przedstawiały gigantyczne, trójwymiarowe cyklameny w odcieniach bieli i fioletu. Te rzeźbiarskie kwiaty elegancko okalały jej twarz i natychmiast dodały charakteru jej stylizacji składającej się z białego T-shirtu, prostych dżinsów, czółenek i sztucznego futra.
Przesłanie jest jasne: nie musisz przesadzać, żeby się wyróżnić. Wystarczy jeden efektowny dodatek, dobrany z rozmysłem, by odmienić stylizację i sprawić, że poczujesz się silna, piękna i w pełni sobą.
Zobacz ten post na Instagramie
Trend, który eksploduje w mediach społecznościowych
Nic dziwnego, że zdjęcia Rihanny szybko stały się viralem w mediach społecznościowych. Fashionistki, styliści i miłośnicy stylu chwalili jej wyjątkową umiejętność dostrzegania wyrazistych elementów garderoby i nadawania im statusu must-have. Kolczyki XXL, które można było już zobaczyć na pokazie Diora, natychmiast zostały uznane za kluczowy dodatek sezonu.
Skąd ten entuzjazm? Ponieważ oferują prosty i radosny sposób na wyrażenie swojej osobowości, celebrowanie twarzy, rysów i wyglądu, bez kompromisów i ograniczeń.
Jak włączyć loki XXL do swojego codziennego życia?
Dobra wiadomość: nie potrzebujesz pokazu mody ani czerwonego dywanu, żeby nosić duże kolczyki. Z łatwością wpasują się w Twoją codzienną garderobę, dodając jej stylu i nuty nonszalanckiego szyku. Oto kilka wskazówek, jak je wykorzystać:
- Wybierz wyraziste kształty: kwiaty, spirale, serca, krople lub kształty organiczne wprowadzą ruch i pięknie oprawią twarz.
- Postaw na lekkość: żywica, tkanina, ażurowy metal lub materiały pochodzące z recyklingu zapewniają objętość bez dodawania ciężaru.
- Stwórz kontrast: zestaw kolczyki XXL z prostym strojem – gładkim t-shirtem, wzorzystą marynarką, minimalistyczną sukienką – aby pozwolić akcesorium w pełni wyrazić siebie.
- Eksperymentuj z fryzurą: związane włosy, niedbały kok lub krótkie cięcie jeszcze bardziej podkreślą Twoje loki.
- Zapoznaj się z dostępnymi opcjami: wiele marek i projektantów oferuje projekty inspirowane wybiegami w przystępnych cenach i w szerokiej gamie stylów.
Krótko mówiąc, kolczyki XXL to coś więcej niż tylko modny dodatek. Ucieleśniają sposób na wyrażenie siebie, celebrowanie swojej twarzy, ciała i stylu, bez prób wtapiania się w tło. Niczym Rihanna, zachęcają do bycia odważnym, radosnym i wyrażania siebie z radością i pewnością siebie. Niezależnie od tego, czy założysz je na wieczorne wyjście, w dzień pracy, czy po prostu na kawę z przyjaciółmi, te obszerne ozdoby przypominają Ci, że Twój styl jest przedłużeniem Twojej osobowości – i że Twoja osobowość zasługuje na to, by być dostrzeganą, celebrowaną i docenianą.
