Pamela Anderson rozpoczyna rok 2026 od powrotu do korzeni – dosłownie i w przenośni. Po kilku miesiącach noszenia miedzianych włosów, kanadyjska ikona powróciła do swojego legendarnego blondu, który zdefiniował erę od czasów „Słonecznego patrolu”. Po raz kolejny udowadnia, że elegancja i pewność siebie są ponadczasowe.
Wielki powrót kultowej blondynki
Pamela Anderson zaprezentowała na Instagramie serię zdjęć w stylu Polaroid, na których promienieje w nowych platynowych włosach. Na tych fotografiach bawi się mimiką i podkreśla odcienie pastelowego różu, jednocześnie prezentując wyjątkowe spojrzenie, które przyniosło jej sławę.
Jej fani i bliscy zareagowali błyskawicznie: jej syn Brandon czule skomentował : „Mama wróciła!” , a wielu wielbicieli okrzyknęło ją „najpiękniejszą kobietą na świecie”. Sama aktorka dodała do wpisu proste „Witaj ponownie” – nawiązując do powrotu do swojego charakterystycznego wyglądu.
Zobacz ten post na Instagramie
Nowy rok, nowa energia
Powrót do blondu zbiega się z okresem wzmożonej aktywności w jej karierze. Aktorka gra obecnie w filmie „Love Is Not the Answer” w reżyserii Michaela Cery. Do tej roli wybrała rudą fryzurę inspirowaną takimi ikonami jak Shirley MacLaine i Romy Schneider – dowód na to, że wciąż zmienia się poprzez kolor włosów, tak jak robi to na ekranie.
Dbanie o platynowy blond
Pamela Anderson, która została ambasadorką marki Biolage, podzieliła się swoimi wskazówkami dotyczącymi pielęgnacji promiennych blond włosów. Wspomniała szczególnie o toniku Hydra Source Daily Leave-In Tonic, który uważa za idealny do nawilżania i ochrony rozjaśnionych włosów. „Przyda mi się każde nawilżenie, jakie mogę uzyskać” – zażartowała w filmie opublikowanym na Instagramie.
Zobacz ten post na Instagramie
Powracając do swojego kultowego blondu, Pamela Anderson przypomina nam, że piękno to przede wszystkim kwestia nastawienia. Daleki od prostej transformacji estetycznej, powrót do platynowego blondu symbolizuje osobiste i artystyczne odrodzenie. Zawsze naturalna, promienna i wolna, po raz kolejny udowadnia, że charyzma nie potrzebuje sztuczności.
