W przeciwieństwie do męskiego „brzucha piwnego”, który odzwierciedla nadmiar piwa, „brzuch hormonalny” nie jest wynikiem epikurejskiego stylu życia. Ilustruje on kobiece ciało, które żyje, a czasem cierpi z powodu kaprysów hormonów. Wciąż słabo poznany i często błędnie interpretowany jako przejaw lenistwa, ten przyrost masy ciała jest poza naszą kontrolą. Aby „wyleczyć” ten hormonalny brzuch, najlepszym lekarstwem jest miłość do siebie, a przede wszystkim zrozumienie siebie, nawet jeśli oznacza to drastyczne diety.
Brzuch hormonalny: zrozum go, aby lepiej go zaakceptować
W popularnych magazynach kobiecych artykuły ostro potępiają ten uporczywy wałeczek tłuszczu, który gromadzi się w kąciku brzucha, delikatnie sugerując, że jest on niepożądany dla naszej sylwetki. Podchodzą do problemu z niewłaściwej perspektywy, koncentrując się na wyglądzie, a nie na przyczynie tego wybrzuszenia. Po wpisaniu w Google hasła „ brzuch hormonalny” zazwyczaj znajdują się porady, jak się go „pozbyć” lub ćwiczenia, które go „naprawią”, jakby od tego zależał cały nasz urok. Wszystko to przez nieszczęsny mit płaskiego brzucha, który prześladuje nas odkąd nauczyłyśmy się czytać.
Jednak ten hormonalny brzuch, który sięga bioder i czasami wylewa się na dżinsy, nie jest ani wadą natury, ani oznaką przesady. To nie tylko „nadmiar tłuszczu”, ale cichy sygnał od ciała, czasem trudny do odczytania. Artykuły utrwalają naszą ignorancję i utrzymują nas w zaprzeczeniu, przedstawiając diety jako jedyne rozwiązanie.
Jednak na hormonalny brzuch nie mają żadnego wpływu soki detoksykacyjne i sałatki dietetyczne. W przeciwieństwie do brzucha po posiłku, który zmusza nas do rozpinania spodni, ten jest zbudowany z tłuszczu trzewnego, co oznacza, że wykracza poza zwykłą estetykę. Pozycja macicy również odgrywa rolę w odbiciu i sprawia wrażenie wypukłości poniżej pępka. Ponieważ lekcje biologii tylko pokrótce poruszyły temat żeńskich hormonów i cyklu menstruacyjnego, czas uzupełnić braki i położyć kres tej niekończącej się walce o wizerunek ciała.
Zobacz ten post na Instagramie
Może to powodować hormonalny tłuszcz brzuszny
W trakcie cyklu menstruacyjnego brzuch zmienia się dramatycznie, wprawiając nas w osłupienie przed lustrem. Podczas menstruacji podwaja swoją objętość i pozostaje napięty jak balon, natomiast w fazie folikularnej spłaszcza się o kilka centymetrów. To zjawisko biologiczne. Jednak stale widoczny brzuch hormonalny wskazuje na wewnętrzną nierównowagę, której nie udało się rozwiązać dwugodzinną sesją cardio. Organizm nie „magazynuje tłuszczu w sposób losowy”: często jest to biologiczna reakcja na stres, zmęczenie lub naturalne wahania hormonalne.
Rola kortyzolu (hormonu stresu)
Kortyzol jest jednym z głównych winowajców. Kiedy stres staje się przewlekły (przeciążenie psychiczne, presja, brak snu), organizm przechodzi w tryb przetrwania i magazynuje więcej energii w postaci tłuszczu brzusznego. Często towarzyszą temu napady głodu, twardszy lub bardziej napięty żołądek oraz ciągłe zmęczenie. Zbyt intensywne ćwiczenia lub restrykcyjne diety mogą nasilać problem, ponieważ dodatkowo zwiększają stres wewnętrzny.
Zarządzanie insuliną i cukrem
Insulina reguluje poziom cukru we krwi. Jeśli posiłki często powodują skoki poziomu cukru we krwi (częste spożywanie cukru, podjadanie, niskie spożycie białka lub błonnika), poziom insuliny pozostaje wysoki, co sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicy brzucha. W związku z tym, nawet bez ogólnej nadwagi, można mieć wystający brzuch.
Konflikt hormonów żeńskich
U kobiet cykl menstruacyjny, przerwanie lub rozpoczęcie stosowania antykoncepcji hormonalnej, PCOS, endometrioza lub perimenopauza silnie wpływają na stan brzucha. Wahania poziomu estrogenu mogą prowadzić do zatrzymywania wody i zmniejszenia odkładania się tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej. Niski poziom progesteronu może przyczyniać się do wzdęć, spowolnienia trawienia i uczucia wzdęcia brzucha.
Hormonalny brzuch mówi głośno, co ciało przeżywa w ciszy
Hormonalny brzuch nie jest obciążeniem ani rażącą niesprawiedliwością fizyczną. To raczej wskaźnik, punkt do analizy. Zamiast próbować go wyeliminować drastycznymi, wręcz barbarzyńskimi metodami, lepiej najpierw nauczyć się go interpretować i rozumieć jego język, który kryje się głębiej. Ten hormonalny brzuch, niesprawiedliwie demonizowany, jest cichym sygnałem, a nie źródłem smutku. Potrzebuje równowagi, a nie ograniczeń.
Zapomnij o ziołowych herbatach „spalających tłuszcz”, które tylko wywołują u Ciebie poczucie winy, i zamiast tego wybierz rośliny lecznicze, które rzeczywiście korzystnie wpływają na gospodarkę hormonalną. Na przykład macerat z pąków malin jest bardzo przydatny w regulacji estrogenu, a melisa lekarska skutecznie zwalcza stres.
Twoje ciało pragnie łagodności i czułości, a nie kary. Próbuje ci coś powiedzieć, ale cichy głosik poleceń czasami uniemożliwia ci słuchanie. To nie ty jesteś problemem, to społeczeństwo i jego niezliczone nakazy .
