Po kilku sezonach zdominowanych przez ultra-mieszane pasemka i niemal niewidoczny kolor, tej jesieni szykuje się odważniejszy trend fryzjerski, który zrobi furorę. Jak się nazywa? „Money Piece”, technika skupiająca się na dwóch lśniących pasmach okalających twarz. Zanim jednak umówisz się na wizytę u fryzjera, pamiętaj o jednym: podążanie za trendem to wybór, a Twoje naturalne włosy są równie piękne.
Czym właściwie jest „jednostka pieniężna”?
Zasada jest dość prosta: zamiast rozjaśniać całą głowę, kolor koncentruje się na pasmach po obu stronach twarzy. Te sekcje są farbowane od przedziałka aż po końce, aby uzyskać świetlisty i kontrastowy efekt. Podczas gdy klasyczny balayage często stara się wtopić w tłum, technika „money piece” wręcz przeciwnie, stawia na ideę wyróżniania się.
Efekt może być subtelny lub znacznie bardziej wyrazisty, w zależności od wybranego koloru i intensywności kontrastu. Złoty blond, karmel, miedź, platyna lub po prostu kilka odcieni jaśniejszych od koloru bazowego: chodzi o to, aby rozświetlić twarz, nie zmieniając jednocześnie koloru całej fryzury.
Zobacz ten post na Instagramie
Trend, który wkroczył na scenę
Technika ta zyskała na popularności po tym, jak została zauważona na scenie i podczas ważnych wydarzeń muzycznych. Na przykład Daniela Avanzini, członkini międzynarodowej grupy popowej Katseye, nosiła dwa platynowe pasemka, które kontrastowały z jej ciemnymi włosami. Ten wybór pozwolił jej dodać odrobinę blondu bez całkowitej rezygnacji z ciemnego koloru – sposób na zmianę stylu bez poczucia, że zaczyna od nowa.
Istnieją również inne warianty, takie jak bardziej graficzne linie światła rozłożone na całej długości włosów. Obecny trend zdaje się odchodzić od idei jednolitej kolorystyki: teraz wystarczy kilka dobrze umieszczonych detali, aby dodać charakteru.
Dlaczego ten kolor włosów jest tak atrakcyjny?
Pierwsza zaleta: technika „money piece” nie wymaga farbowania całej głowy. Farbowanie koncentruje się na małym fragmencie, co pozwala na zmianę wyglądu bez konieczności całkowitej metamorfozy.
Kolejna zaleta: refleksy są precyzyjnie rozmieszczone wokół twarzy, gdzie tworzą świetlisty efekt i podkreślają rysy twarzy. Celem nie jest ukrywanie, korygowanie ani transformacja twarzy, ale po prostu zabawa światłem i kolorem, tak jak z ubraniami czy dodatkami.
Wreszcie, technika ta może ewoluować z czasem. W miarę odrastania włosów, linia staje się częścią stylizacji i można ją tak traktować, w zależności od pożądanego efektu.
Trend, który sprawdzi się przy każdym rodzaju włosów.
Zaletą techniki „money piece” jest to, że nie ogranicza się ona do jednego rodzaju włosów. Proste, falowane, kręcone czy kręcone włosy: technikę można dostosować do tekstury i naturalnego ruchu włosów.
Na bardzo ciemnej bazie można stworzyć kontrast, dodając odcień tylko o kilka tonów jaśniejszy, niekoniecznie dążąc do ultraplatynowego blondu. Refleksy w odcieniach czekolady, karmelu lub miedzi również mogą zapewnić świetlisty efekt, pozostając jednocześnie zbliżonym do naturalnego koloru włosów. Na włosach kręconych, rozmieszczenie pasemek wymaga szczególnej uwagi. Kolor musi uwzględniać naturalną sprężystość loków, aby włosy pozostały widoczne po wyschnięciu i w ruchu.
Jeśli masz jasne włosy, możesz zastosować ten trend jeszcze inaczej: zamiast rozjaśniać przód, możesz poeksperymentować z głębszymi odcieniami na reszcie włosów, aby stworzyć kontrast.
A jeśli wolisz niczego nie zmieniać? To też jest w porządku.
Nadejście nowego sezonu często wiąże się z wysypem trendów w modzie, nowymi fryzurami i chęcią zmiany. Nie ma jednak absolutnie żadnego obowiązku zmiany wyglądu tylko dlatego, że zbliża się jesień lub że nowy kolor włosów jest teraz modny w mediach społecznościowych.
Możesz wypróbować nowy kolor, jeśli masz na to ochotę, ale możesz też zachować swój naturalny kolor, odrosty, białe lub siwe włosy, loki i teksturę bez zmian. Trend ma inspirować, a nie narzucać nowy standard.
Dlatego też, ozdoba na pieniądze może być opcją dla tych, którzy chcą dodać włosom odrobinę blasku bez konieczności całkowitej transformacji. Ostatecznie, Twój najpiękniejszy wizerunek włosów pozostaje tym, który odzwierciedla Twoje prawdziwe „ja”, niezależnie od tego, czy wynika to z żywego koloru, czy przyjemności, jaką daje Ci pozostawienie włosów w ich naturalnym życiu.
