Podczas gdy świat mody kręci się wokół ekstrawagancji i przesadnej fantazji, Lidl prezentuje najbardziej ekstrawaganckie kreacje skórzane prosto z wybiegów. Na London Fashion Week sieć dyskontów zaprezentowała niezwykłą torebkę, nawiązującą do wyglądu jej kultowego wózka sklepowego.
Torba, która już teraz wywołuje niemałe zamieszanie.
Po torbach na bagietki z wizerunkiem gwiazdy piekarni i siatkowych torbach, które mogą pomieścić nie tylko owoce, nadszedł czas na torbę na zakupy. To najnowsze osiągnięcie Lidla. Podczas London Fashion Week , wydarzenia znanego z ekstrawaganckich projektów, marka zaprezentowała swoje najnowsze dzieło, przekształcając uniwersalny metalowy dodatek w element haute couture.
Aby zrealizować ten śmiały projekt, nawiązała współpracę z projektantem Nikiem Bentelem, który już wcześniej zademonstrował swoją nieograniczoną wyobraźnię w świecie mody, tworząc torbę przypominającą konsolę do miksowania i mocując woreczki na makaron do ramion topowych modelek. Co więcej, to nie pierwsza współpraca marki i artysty. Razem stworzyli innowacyjną, iluzjonistyczną „torbę croissant”, która dawała iluzję noszenia ciasta przewieszonego przez ramię. Całość została umieszczona w „fałszywym opakowaniu” z niebieskim logo Lidla.
Tym razem wózek sklepowy opuszcza dłoń i zarzuca się na ramię. Ta torba, zwana „Trolley Bag”, w humorystyczny sposób nawiązuje do estetyki tych nieporęcznych wózków sklepowych, oferując „kompaktową” wersję. Wózek, który z trudem przeciskamy przez alejki i wypełniamy zakupami, mieści tylko telefon i kilka niezbędnych kosmetyków. Łańcuch łączący wózki staje się paskiem, a rączka, zadrukowana w kolorach sklepu, służy jako uchwyt do noszenia. Detal, który robi całą różnicę? Token, przypominający amulet. To zarówno delikatna kpina ze świata mody, jak i osobliwy hołd dla kultowego akcesorium.
Zobacz ten post na Instagramie
Kiedy świat supermarketu spotyka się z modą
Na pierwszy rzut oka ta torba w stylu koszyka zakupowego z Lidla wydaje się dość banalna, wręcz absurdalna. To sprytna satyra na współczesną modę, która uczyniła z absurdu swój język i rozkoszuje się niepoprawnością polityczną. Jednak ta torba, choć niecodzienna, wpisuje się w maksymalistyczne trendy. Owoce i warzywa z targowych straganów zajmują miejsce na szwach ubrań, dodając garderobie odrobinę życia, a fashionistki uwieczniają swoje stylizacje dnia między dwoma pudełkami płatków śniadaniowych.
Styl „prosto ze sklepu” jest zaskakująco modny. Popularny hashtag „grocery girl aesthetic” jest tego dowodem. Teraz dziewczyny z „to-girl” zaopatrują się w ubrania podczas zakupów spożywczych. Co więcej, logo Lidla nie jest już symbolem skromnego stylu życia, lecz symbolem stylu. To znak firmowy noszony z dumą niczym marka luksusowa.
Lidl, nowa nazwa kodowa dla osób podążających za trendami
Od trójkolorowych dresów, przez jaskrawe świąteczne swetry, po torby z logo Lidla – za każdym razem, gdy pojawia się nowy produkt Lidla, natychmiast staje się on kultowym klasykiem lub przedmiotem kolekcjonerskim. Te modne dodatki z łatwością dopełniają nawet najbardziej wyrafinowane stylizacje i są noszone niczym kreacje haute couture.
To wspólny mianownik dla samozwańczych stylistów i miłośników dobrego smaku. Prawdziwy sekret tego trendu? Efekt „insidera”. Na Instagramie i TikToku influencerzy lifestylowi zamieniają każde znalezisko w Lidlu w must-have. Krótko mówiąc, noszenie ubrań z Lidla nie jest już kwestią przyznania się do ograniczonego budżetu, ale prezentowania inteligentnego, miejskiego i niekonwencjonalnego stylu.
Dzięki tej niezwykle oryginalnej torbie na zakupy Lidl potwierdza swój status „fajnej” marki. Czy uda jej się opuścić swój pleksiglasowy schron i zadomowić w naszych szafach? Pytanie pozostaje otwarte.
