Uśpienie dziecka w zaledwie 12 sekund: pomysł wydaje się wręcz zbyt piękny, aby mógł być prawdziwy. Jednak film nagrany w profesjonalnej atmosferze stał się ostatnio viralem w mediach społecznościowych. Widać na nim pielęgniarkę uspokajającą niemowlę serią precyzyjnych ruchów. W ciągu kilku chwil twarz dziecka się rozluźnia, ramiona rozluźniają, a spokój powraca.
Krótkie, ale bardzo skodyfikowane gesty
W filmie wszystko opiera się na precyzji i delikatności. Pielęgniarka ustawia dziecko twarzą do siebie, w uspokajającej pozycji. Jej dłonie delikatnie głaszczą ciepłe, pulchne policzki niemowlęcia. Ruchy są regularne i rytmiczne. Następnie jej palce przesuwają się w górę, w kierunku czoła i skroni – wrażliwych obszarów, gdzie dotyk może sprzyjać relaksowi. Opukiwanie jest jednocześnie delikatne i zdecydowane. Maluch, dotychczas napięty, zdaje się odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa, a sen przejmuje kontrolę.
Jak uśpić dziecko w 12 sekund. 😂 pic.twitter.com/8R708ggAOI
— Niesamowite filmy ❤️ (@Awesomevideos07) 29 grudnia 2025 r.
Fala przypływowa na TikToku i Instagramie
Początkowo udostępniany na kontach parentingowych, film szybko przekroczył liczbę milionów wyświetleń. Pojawiły się entuzjastyczne komentarze: zadowoleni rodzice, wdzięczne młode mamy i ojcowie zaskoczeni jego widoczną skutecznością. Niektórzy relacjonowali udane przetestowanie metody, podczas gdy inni mówili o „natychmiastowym uspokojeniu” po godzinach płaczu. Udostępnienia influencerów parentingowych spotęgowały to zjawisko, przekształcając tę wskazówkę w istotny temat nocnych rozmów zmęczonych rodziców.
Inspiracja zaczerpnięta ze świata medycyny
Za tym szumem kryje się dobrze ugruntowana podstawa naukowa. Technika ta jest inspirowana metodą dr. Roberta Hamiltona, amerykańskiego pediatry, spopularyzowaną kilka lat temu pod nazwą „The Hold”. Pierwotnie podejście to polegało na trzymaniu dziecka w pozycji podpierającej, delikatnym skrzyżowaniu ramion i delikatnym uciskaniu określonych obszarów twarzy. Celem jest odtworzenie poczucia ciągłości ciała podobnego do tego, jakie odczuwa się w łonie matki. Pielęgniarka dostosowuje tę zasadę do bardzo małych dzieci, zwłaszcza między zerowym a trzecim miesiącem życia, w wieku, w którym potrzeba trzymania i sygnałów cielesnych jest szczególnie silna.
Między entuzjazmem a ostrożnością
Ta metoda, przedstawiana jako „szybka i skuteczna”, wywołała jednak mieszane reakcje. Niektórzy rodzice zgłaszają niepowodzenia, a nawet wzmożony płacz, a niektórzy internauci posuwają się dalej, twierdząc, że film jest fałszywy, ponieważ został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Specjaliści z dziedziny opieki zdrowotnej zalecają jednak ostrożność: takie podejście może pomóc zmęczonym lub lekko przestymulowanym niemowlętom, ale nie sprawdza się w każdej sytuacji. Głodnego niemowlęcia, cierpiącego na kolkę lub odczuwającego dyskomfort fizyczny nie da się ukoić prostymi gestami, nawet jeśli są one dobrze zamierzone. Eksperci podkreślają również, że ta metoda nie powinna stać się jedynym rytuałem, który pozwoli uniknąć uzależnienia od jednego środka nasennego.
Podsumowując, ten film ma tę zaletę, że pokazuje podejście, które prawdopodobnie jest pełne szacunku dla ciała dziecka. To jedna z wielu sugestii, jak przetrwać te niekiedy niekończące się noce, pamiętając, że każde dziecko jest wyjątkowe.
