Po latach dominacji pudrowego różu, na nasze kości policzkowe wkracza odważniejszy odcień: głęboka czerwień. Widziana na tegorocznych wybiegach New York Fashion Week, ma szansę stać się nowym must-have'em tego sezonu. A dobra wiadomość jest taka: jest o wiele mniej onieśmielający, niż się wydaje.
Różowy pozostawia trochę miejsca
Przez długi czas różowy róż był idealnym wyborem dla cery o delikatnym kolorycie. Trendy w modzie nabierają teraz odważniejszego charakteru. Po erze niemal niewidocznego makijażu nadszedł czas na bardziej wyraziste, wyraziste i wyraziste stylizacje. Czerwony róż idealnie wpisuje się w tę potrzebę przywrócenia koloru w centrum makijażu. Niekoniecznie musi być subtelny: dodaje cerze charakteru, zachowując jednocześnie naturalny, świetlisty efekt, gdy jest prawidłowo nałożony.
Dlaczego kolor czerwony może być zaskakująco naturalny
Czerwona szminka może przyciągać wzrok już w opakowaniu, ale jej efekt na skórze może być znacznie delikatniejszy. Ten kolor przywodzi na myśl naturalny rumieniec, który nabiera policzków rozgrzanych zimną pogodą, aktywnością fizyczną lub spacerem na świeżym powietrzu. Sekret? Ilość. Odrobina dobrze rozprowadzonego produktu może nadać skórze zdrowy blask bez efektu przesadnego makijażu. Celem nie jest uzyskanie intensywnie czerwonych policzków, a jedynie rozjaśnienie cery odrobiną koloru.
@amaliabaezz @Dolce&Gabbana blush <3 Publiregalo @inhousesc ♬ Like A Prayer (7" Remix Edit) [2022 Remaster] - Madonna
Jaki odcień wybrać, biorąc pod uwagę odcień Twojej skóry?
Podobnie jak w przypadku wszystkich kolorów makijażu, czerwień występuje w nieskończonej różnorodności.
- Osoby o jasnej karnacji mogą zdecydować się na stonowane odcienie czerwieni, lekko malinowe lub jasnoceglaste, aby zachować delikatny efekt.
- Do cery o średniej i oliwkowej tonacji szczególnie pasują odcienie terakoty lub cegły. Ich ciepło natychmiast rozświetla twarz.
- Osoby o ciemniejszej karnacji mogą śmiało postawić na głębsze odcienie czerwieni, takie jak granat, burgund, czy odcienie inspirowane czarnymi owocami. Kolory te dodają głębi i tworzą piękny kontrast ze skórą.
Prawidłowa technika: zacznij powoli
W przypadku różu czerwonego najlepiej zastosować zasadę „mniej znaczy więcej”. W przypadku różu w kremie nabierz niewielką ilość na palec. W przypadku różu w pudrze usuń nadmiar z pędzla przed nałożeniem. Nałóż kolor na policzki i natychmiast rozetrzyj.
Jeśli chcesz uzyskać większą intensywność, stopniowo dodawaj więcej produktu, zamiast próbować korygować zbyt ciężki efekt. Aby uzyskać zdrowy, świeży blask, jak po spacerze na świeżym powietrzu, możesz delikatnie rozetrzeć kolor w kierunku grzbietu nosa. Ta technika, znana z wybiegów, zapewnia naturalne, naturalne wykończenie.
Najłatwiejsze do oswojenia tekstury
Jeśli czerwień nadal wydaje się nieco onieśmielająca, kremowe i płynne konsystencje mogą okazać się doskonałym sprzymierzeńcem. Łatwo wtapiają się w cerę i pozwalają na łatwiejszą kontrolę intensywności koloru. Możesz również nałożyć delikatną nutę czerwieni przed delikatniejszym różem. Takie nakładanie warstw pozwala cieszyć się głębią czerwieni, jednocześnie uzyskując bardziej subtelny efekt.
A co jeśli wolisz ich nie nosić?
Oczywiście, żaden trend w makijażu nie jest obowiązkowy. Nie potrzebujesz różu, żeby dobrze wyglądać, ani makijażu, żeby czuć się dobrze ze sobą. Naturalna twarz, z jej kolorami, fakturami i unikatowymi rysami, jest równie ważna. Czerwony róż to po prostu nowa opcja dla tych, którzy lubią eksperymentować ze swoim wyglądem. To trend, który warto wypróbować, jeśli Ci się podoba, dopasować do swojego stylu… albo po prostu odrzucić bez wyrzutów sumienia.
Ostatecznie jego główna lekcja jest bardzo prosta: odważ się używać koloru, jeśli ci się podoba, ale przede wszystkim niech odzwierciedla on to, kim jesteś.
