Na festiwalach ozdabiamy oczy wypukłymi cyrkoniami, eksperymentujemy z kolorowymi cieniami do powiek, których wcześniej nie dotykały pędzle do makijażu, i hojnie używamy brokatu. Ale przede wszystkim, ten bogaty makijaż musi wytrzymać pot, gorączkowe tańce, tłumy i intensywne chwile emocji. Oto krótki przegląd najlepszych technik upiększających z koncertów plenerowych, idealnych do wyjścia poza namioty i błotniste pola.
Zawsze stosuj bazę pod makijaż.
Latem łąki i puste działki zamieniają się w sceny na świeżym powietrzu. Festiwale, zarówno te znane na całym świecie, jak i te bardziej kameralne, podkreślają charakter letniego sezonu. To najbardziej wyczekiwane wydarzenia, gdy wiosna dobiega końca. Bardziej atrakcyjna wersja dawnych wiejskich festynów, daje upust kreatywności. A my oddamy się bezgranicznie przed lustrem. Odtwarzamy ten kawaii tutorial, który zbiera kurz na naszym Instagramie, sypiemy brokat na głowy i tworzymy błyszczące arabeski wokół oczu, bardziej przyzwyczajeni do stonowanego cienia do powiek lub dyskretnej kreski na powiece.
Zanim naśladujemy kultowy look Zary Larsson , przygotowujemy skórę na tę noc radosnego przepychania się i euforycznego tańca pośród ludzkiej mgły. Jak? Z ochronną bazą. Działa ona jako przejście między pielęgnacją a makijażem. Pozwala na lepszą przyczepność kosmetyków, które nałożymy na twarz. Dzięki swoim właściwościom utrwalającym naturalnie przedłuża trwałość naszych makijaży i maksymalnie wykorzystuje długie godziny spędzone na makijażu. Dzięki temu, choć możemy tańczyć całą noc, wyglądając promiennie, możemy również odważyć się na zatłoczone metro i wyjść z niego z nieskazitelną cerą.
Pielęgnacja skóry 2 w 1: sekret trwałego makijażu
Czasami, podczas festiwali, tworzymy wyjątkowe makijaże, ograniczając się do minimum i w bardzo spartańskich warunkach. W upale namiotu bawimy się w amatorów, co dosłownie sprawia, że czujemy się jak roślina w szklarni. Musimy więc zadowolić się minimalistyczną kosmetyczką i sięgnąć po produkty „kameleonowe”, takie jak krem koloryzujący z filtrem SPF. Ta alternatywa dla podkładu zapewnia bardziej naturalne wykończenie, ale co najważniejsze, nie ma w niej żadnych niedoskonałości.
Aby uniknąć noszenia wszędzie pudru sypkiego lub jego konfiskaty przez ochronę przy wejściu, możesz trzymać kilka listków papieru toaletowego w małej saszetce. Jest równie skuteczny jak chusteczka matująca. Sprawdzi się również, gdy chcesz poprawić puder między stresującymi spotkaniami.
Tusz do rzęs zwiększający objętość, gwarancja urzekającego spojrzenia
Podczas tego nocnego spaceru wypełnionego śmiechem, stłumionymi okrzykami i przekąskami z hot dogów, oczy mogą szybko załzawić, nawet jeśli nie płaczą nad szeptanymi sekretami w łazience. Celem nie jest jednak upodobnienie się do członka zespołu metalowego z cieniami pod oczami. Na festiwalach wiele osób zachwala zalety wodoodpornego tuszu do rzęs, nieświadomych, że na rynku istnieje o wiele bardziej obiecujący produkt.
To tusz do rzęs zwiększający objętość, produkt odpowiedni zarówno na upalne noce, jak i upalne dni pracy bez klimatyzacji. Jego głównym zadaniem jest pogrubienie rzęs, nadając im objętość, grubość i wyrazistość. W przeciwieństwie do wodoodpornych formuł, które wymagają użycia wielu wacików, ten tusz można zmyć w kilka sekund za pomocą odrobiny oleju kokosowego.
Brokatowy spray zapewniający blask bez względu na pogodę
W tym roku brokat na stałe zagościł na ciałach, czy to w postaci lśniących tatuaży szablonowych, czy balsamów przypominających konstelacje. Kryształki, błyszczące cienie do powiek i brokat to estetyczne symbole festiwali. To detale noszone razem. W życiu codziennym trudno sobie wyobrazić wejście do biura typu open space ze złotymi motylami w wewnętrznym kąciku powieki lub wielopłaszczyznową tęczą nad kością policzkową.
Możesz jednak sprawić, że Twoje ciało będzie promienne, nie wyglądając przy tym jak chodząca kula dyskotekowa. Jak? Za pomocą satynowych złotych pudrów. W tym przypadku lekkie konsystencje okazują się najlepszymi sprzymierzeńcami: płynne rozświetlacze zmieszane z kremem nawilżającym lub wklepane w wypukłe punkty twarzy wystarczą, by odtworzyć efekt „żywej skóry”, tak uwielbiany za kulisami.
Plamy na ustach, które przetrwają wszystko
Kolejny bezpośredni ślad po muzycznych weekendach: długotrwałe usta. Podczas gdy klasyczne szminki blakną po pierwszym przekąsce lub napoju, szminki i tusze do ust pozostawiają intensywny, niemal naturalny kolor, który przetrwa nieoczekiwane chwile.
W życiu codziennym technika ta pozwala zachować kolor ust bez ciągłych poprawek. Możesz rozmawiać, jeść, śmiać się i pić bez ciągłego zerkania na odbicie w szybie. A kiedy kolor blaknie, robi to delikatnie, bez ostrych linii.
Te wskazówki dotyczące makijażu, skrupulatnie stosowane w wilgotnej atmosferze festiwali, sprawdzają się również w życiu codziennym. Poza tym, po co czekać na specjalną okazję, by pozwolić sobie na odrobinę fantazji i dodać koloru swojemu wyglądowi?
