Powiedzieć „tak” ukochanej osobie i kibicować zza linii bocznej boiska rugby tego samego dnia? Amy Vinson dała radę. Zaledwie kilka godzin po swoim ślubie, ta Brytyjka zaskoczyła wszystkich, pojawiając się w białej sukni na skraju boiska, by dopingować swojego świeżo upieczonego męża podczas kluczowego meczu.
Panna młoda inna niż wszystkie
2 maja 2026 roku pozostanie pamiętną datą dla Amy i Craiga Vinsonów. Po ceremonii ślubnej w Weston w Anglii nowożeńcy nie poszli tradycyjną trasą, która prowadziła bezpośrednio na przyjęcie. Ich następny przystanek? Stadion rugby. Craig miał rozegrać ostatni mecz sezonu ze swoją drużyną, Hornets RFC. Amy nie mogła pozwolić, aby jej mąż opuścił to ważne wydarzenie. Postanowiła więc towarzyszyć mu i kibicować z boku, nawet nie zdejmując sukni ślubnej.
Kiedy pasja do sportu przychodzi na ślub
Craig myślał, że będzie musiał opuścić mecz z powodu ślubu, ale Amy miała inne plany. Przekonana, że ten dzień powinien również celebrować ich wspólne pasje, nalegała, aby mecz był częścią uroczystości. Rugbysta zamienił garnitur na strój sportowy, w komplecie z parą białych korków, specjalnie spersonalizowanych datą ślubu. Symboliczny szczegół idealnie ilustrujący ten dzień poświęcony miłości i sportowi.
Historia miłosna, która zawsze była związana z rugby
Para poznała się na portalu randkowym jesienią 2023 roku. Kiedy ustalali datę ślubu, kalendarz sportowy wciąż nie był sprecyzowany. Zbieżność daty ich ślubu z ostatnim meczem sezonu była zatem czystym zbiegiem okoliczności. Zamiast uznać to za przeszkodę, Amy i Craig przekształcili tę sytuację w wyjątkowe wspomnienie. Włączenie rugby do ich wyjątkowego dnia było dla nich czymś naturalnym. Amy wyjaśniła nawet brytyjskiej gazecie Metro , że ten wybór idealnie im odpowiadał, podczas gdy inni mogliby go uznać za zaskakujący.
Uroczystość dzielona z całą społecznością
To wyjątkowe wydarzenie zgromadziło rodzinę, przyjaciół i członków klubu w wyjątkowo ciepłej atmosferze. Oprócz pary młodej, w uroczystości uczestniczyła cała społeczność. Rugby odgrywa znaczącą rolę w ich życiu i pozwoliło im nawiązać wiele przyjaźni na przestrzeni lat. Włączenie tej pasji do ich ślubu wydawało się całkowicie naturalne.
Dzień zakończył się pięknie: Hornets RFC zwyciężyli 45 do 19. Po meczu nowożeńcy, ich goście i kilku zawodników spotkało się, aby rozszerzyć świętowanie o przyjacielskie spotkanie.
Decydując się na połączenie małżeństwa z rugby, Amy i Craig Vinson stworzyli dzień, który naprawdę ich odzwierciedlał. Pełna emocji, ducha zespołowego i wspólnych chwil, ich historia dowodzi, że nie ma jednego sposobu na celebrowanie miłości. A zdjęcie panny młodej w białej sukni, kibicującej mężowi z boku, niewątpliwie pozostanie jednym z najcenniejszych wspomnień z ich związku.
