Jennifer Grey wciąż urzeka swoją naturalnością i energią. Niezapomniana Baby Houseman z kultowego filmu „Dirty Dancing” niedawno udostępniła serię zdjęć zrobionych podczas wakacji na plaży z przyjaciółmi.
Ponadczasowy wygląd
Na pierwszym zdjęciu Jennifer Grey klęczy na różowym ręczniku, ubrana w czarne bikini i pasujące okulary przeciwsłoneczne. Jej włosy są rozpuszczone i falowane, a ona sama wygląda na zrelaksowaną, patrząc na ocean. W podpisie aktorka wspomina o „długo oczekiwanym babskim wyjeździe” i oznacza swoją wieloletnią przyjaciółkę, amerykańską aktorkę Tracy Pollan. Obie kobiety emanują radosną serdecznością.
Drugie zdjęcie przedstawia dwie przyjaciółki robiące sobie selfie, wyraźnie zachwycone tą chwilą. Na innym zdjęciu Jennifer Grey pewnie spaceruje po płytkiej wodzie, tym razem w kostiumie kąpielowym. Wreszcie, zdjęcie zrobione od dołu pokazuje ją promienną na tle skalistego krajobrazu.
Zobacz ten post na Instagramie
Użytkownicy Internetu byli przekonani.
Sekcja komentarzy aż kipi od komplementów. „Wspaniale” – pisze jeden z użytkowników. „Wyglądasz niesamowicie” – dodaje inny. Jeden z fanów żartobliwie nawiązuje do kultowej kwestii z filmu: „Nie kładzie się Baby na ręczniku”, żartobliwie przekręcając charakterystyczną frazę z „Dirty Dancing”.
Prawie 40 lat po premierze filmu, który przyniósł jej sławę, Jennifer Grey nadal uosabia kobietę o wolnym duchu. Bez nadmiernej inscenizacji, te fotografie celebrują przyjaźń, pewność siebie i radość bycia sobą.
Krótko mówiąc, dzieląc się tymi wakacyjnymi chwilami, Jennifer Grey prezentuje inspirujący obraz spełnionej kobiety, wiernej sobie. Dowód na to, że blask nie bierze się z młodości czy standardów, ale z autentyczności i piękna każdego ciała, które ewoluuje i uwydatnia się z biegiem czasu.
