Amerykańska piosenkarka i autorka tekstów Chappell Roan, królowa sceny muzycznej, rozpaliła ogień w pierwszym rzędzie Acne Studios podczas Paryskiego Tygodnia Mody. Jej teatralny look, uzupełniony dramatycznym makijażem, wywołał debatę w mediach społecznościowych.
Total look w hipnotycznym ombre koronkowym
Piosenkarka miała na sobie ciemnoniebieską, koronkową sukienkę z gradientem, od kryjącego, gorsetowego golfu po asymetryczną spódnicę do połowy łydki. Pończochy z siateczki, czarne koronkowe rękawiczki i wzorzyste czółenka dopełniały tę wyrafinowaną stylizację ombre. Jej ostry, ognistoczerwony bob sięgający do brody podkreślał gotycką, lalkową atmosferę.
Co przyciąga uwagę? Jej makijaż: intensywnie niebiesko-zielone, przydymione oczy, łukowato wygięte brwi, ciemne, matowe usta. Ta wyrzeźbiona twarz przywodziła na myśl odświeżoną wersję lalki vintage, idealnie wpisując się w estetykę Acne Studios na jesień 2026.
Zobacz ten post na Instagramie
Gorące kontrowersje: „Straszna lalka” kontra „Jej genialna marka”
Reakcje w mediach społecznościowych były natychmiastowe: krytykę w stylu „Wygląda jak lalka, to straszne” lub „Ona zawsze dziwnie wygląda” zestawiano z pochwałami: „To jej marka, taka świeża!” lub „Wizjonerska” .
Chappell, spadkobierca obozu Hollywood
Ten paryski występ potwierdza jej zamiłowanie do „teatralnej przejrzystości”. Amerykańska piosenkarka i autorka tekstów Chappell Roan przekształca pierwszy rząd w artystyczny występ, wierna swojemu kiczowato-popowemu światu.
Dzięki makijażowi i koronkowej sukience Chappell Roan przemieniła pierwszy rząd Acne w prawdziwą manifestację. Uwielbiana lub znienawidzona, ta stylizacja podzieliła, ale i zafascynowała, udowadniając, że jej „niezwykła marka” to właśnie to, co czyni ją niezapomnianą.
