Po co kupować kosmetyki w sklepie, skoro można je zrobić samemu w kuchni? Ta twórczyni treści już nie zadaje sobie tego pytania. Jej motto to „domowej roboty”. Używa składników ze swojego koszyka z owocami, aby tworzyć spersonalizowane szminki, a jej ręcznie robione kreacje dorównują jakością tym od znanych marek.
Łatwa w wykonaniu „domowa” szminka
Nie potrzebujesz tytułu magistra chemii, aby tworzyć szminki godne półek Sephory. To, co marki robią w zamkniętych laboratoriach, za zamkniętymi drzwiami, możesz zrobić we własnej kuchni, w fartuchu zamiast fartucha. To sposób na połączenie przyjemnego z pożytecznym i przywołanie wspomnień z lekcji biologii. Twórczyni treści @roxane.tardy celuje w tej wysoce eksperymentalnej sztuce. Ta entuzjastka „domowych” kosmetyków, która zawsze dobiera stylizacje do posiłków, zaciera granicę między szafą a kosmetyczką.
W rzeczywistości kuchnia jest pełna zaskakujących kosmetyków. Nie ma potrzeby chodzić do salonów kosmetycznych, skoro można przygotować kosmetyki do pielęgnacji skóry i makijażu ze składników, które masz pod ręką. Ziemniaki doskonale sprawdzają się jako korektory, cukier jest przyjemnym środkiem złuszczającym , przecier pomidorowy jest doskonałym przeciwutleniaczem, a jogurt w połączeniu z miodem tworzy doskonałą maseczkę nawilżającą .
A za ladą możesz też stworzyć pomadkę, która będzie nie tylko pięknie barwić usta, ale i o nie dbać. Wystarczy postępować zgodnie z instrukcjami tego eksperta od urody. Aby udawać profesjonalistę w makijażu, nie potrzebujesz „cukru, przypraw i wszelkiego rodzaju dobrodziejstw”, ale raczej bardzo konkretnych składników, które mogą „zastygnąć”. Rozpuść równe ilości wosku pszczelego, oleju kokosowego i masła shea w kąpieli wodnej. I nie zapomnij o dodaniu pigmentów! Zapomnij o chemicznych barwnikach spożywczych; natura po raz kolejny ma do zaoferowania coś lepszego.
Zobacz ten post na Instagramie
Burak jako naturalny barwnik
Szminka nie jest prawdziwą szminką, jeśli jest bezbarwna. Oczekujemy, że pozostawi trwały ślad na ustach i upiększy naszą twarz, a nie będzie tylko elementem dekoracyjnym. Dlatego, aby dopracować swoją domową szminkę i nadać jej życia, twórczyni treści dodała swój własny, „osobisty” akcent: suszony burak. Czasami wystarczy go zjeść w sałatce, aby usta nabrały lekko różowego lub niebieskawego odcienia . To obietnica aplikacji, która spełnia nasze oczekiwania.
Młoda kobieta z 33 000 obserwujących po raz kolejny zrobiła wszystko sama, ograniczając się do niezbędnego minimum. Bierze surowego buraka, drobno go trze i rozprowadza na blasze do pieczenia. Gotuje ten silny składnik przez około dwie godziny w niskiej temperaturze. Następnie miażdży go w moździerzu i przesiewa. Otrzymuje barwiony proszek, który obiecuje uzależniający odcień.
Popiół z buraków jest przydatny zarówno do pielęgnacji twarzy, jak i dla miłośników gotowania. Można go użyć do barwienia ciast lub potraw (idealny na Walentynki). Aby urozmaicić kolory i dodać odrobinę koloru, dodawaj popiół z buraków łyżeczką, aby uzyskać różne odcienie fioletu. Mieszankę można wlać do specjalnej foremki lub użyć w starej, czystej tubce po szmince.
Ilustracja bardziej radosnego i świadomego piękna
W świecie, w którym każda miłośniczka piękna obnosi się z błyszczykiem Rhodes zaraz po torebce i uparcie eksponuje szminkę Yves Saint Laurent niczym potężną broń społeczną, ta twórczyni treści promuje pewien estetyczny minimalizm. Promuje piękno, które trafia w sedno sprawy i ma znaczenie.
Podczas gdy miłośnicy piękna inwestują w drogie, naukowe formuły i futurystyczne gadżety, ona udowadnia, że odpowiedź na nasze pragnienia próżności jest czasami tuż pod nosem. Kiedy wchodzi do swojej kuchni, widzi nie tylko owoce i warzywa; dostrzega szlachetne i szlachetne surowce.
Robienie własnych kosmetyków nie jest już przykrym obowiązkiem. To przyjemna aktywność, relaksujący relaks. Podczas gdy niektórzy wydają dziesiątki euro na udział w kreatywnych warsztatach, ona robi to tanio, wydając na codzienne zakupy spożywcze.
