Po roku 2025 naznaczonym problemami zdrowotnymi i głośnym rozstaniem, Lily Allen zdaje się na nowo odkrywać swój blask. Piosenkarka promienieje nad morzem i prezentuje serię plażowych stylizacji, którymi podzieliła się ze swoimi obserwatorami z Kajmanów, gdzie spędziła Sylwestra z córkami.
Słoneczna przerwa po trudnym roku
Po świętach Bożego Narodzenia w Londynie Lily zafundowała sobie wypad na Karaiby z dwiema córkami, Ethel i Marnie, aby zakończyć trudny rok i świętować premierę albumu „West End Girl”. Pomiędzy grami planszowymi, kolacjami na świeżym powietrzu i rejsami łódką piosenkarka dokumentowała spokojne wakacje… przeplatane plażowymi stylizacjami.
W podpisie pod swoją fotoksiążką podsumowuje ten moment jako „cudowne święto, podczas którego mogłam uczcić Nowy Rok z moimi kochanymi dziećmi” , po czym stanowczo oznajmia: „A teraz wracamy do interesów” .
Zobacz ten post na Instagramie
Mini bikini, styl maxi
Pierwszy look, który wywołał reakcję: niedopasowany strój plażowy składający się z ciemnofioletowego topu bandeau i pudroworóżowych spodni, noszonych na ręczniku w żółto-białe paski, z włosami spiętymi w luźny kok i dużymi okularami przeciwsłonecznymi. Pozornie prosty, a jednak perfekcyjnie wykonany look, który oczarował jej fanów.
Na innych ujęciach Lily nosi różnorodne dwuczęściowe stroje kąpielowe z głębokim dekoltem, bawi się materiałami i kolorami, prezentując styl plażowy, wierny swojemu kierunkowi artystycznemu, uosabiając 40-letnią kobietę, która żyje pełnią życia, delektując się każdą chwilą, nie przejmując się spojrzeniami innych ani dyktatem mody.
Wybrzeże jako scena odrodzenia
To nie pierwszy raz, kiedy Lily Allen rzuca wyzwanie konwenansom: już w 2025 roku jej stylizacje na gali CFDA Fashion Awards i premiera „Igrzysk śmierci na scenie” wywołały spore poruszenie. W wieku 40 lat bardziej niż kiedykolwiek domaga się prawa do bycia sobą, bez przepraszania i usprawiedliwiania się. Na Instagramie jej zdjęcia łączą intymne, rodzinne chwile z plażowymi stylizacjami, jakby po to, by przypomnieć wszystkim, że można być jednocześnie matką, artystką i kobietą. To sposób na odpowiedź na seksistowską krytykę, która ograniczałaby „kobiety w jej wieku do większej dyskrecji”.
Poza samym plażowaniem, te wakacje nad morzem to jak osobiste i stylowe odrodzenie. Z dala od londyńskiego mroku, Lily Allen wygrzewa się na słońcu i emanuje nową pewnością siebie.
Krótko mówiąc, jej wygląd, postrzegany jako przedłużenie jej artystycznego świata, potwierdza jedno: Lily Allen nie daje się zwieść dyktatowi, jak powinna się prezentować i ubierać czterdziestoletnia kobieta. I to właśnie to połączenie dawnej kruchości z obecną pewnością siebie czyni ją tak magnetyczną nad morzem.
