Podczas pobytu w Nowym Jorku, gdzie promowała film „Biurowy romans”, amerykańska piosenkarka i aktorka Jennifer Lopez postawiła na stylizację, która przykuła wzrok. Strój składał się z koronkowej bluzki z detalami nawiązującymi do lat 2010. oraz fryzury, której rzadko używa.
Koronkowy top z detalami retro
Na zdjęciu karuzeli opublikowanym na Instagramie Jennifer Lopez pozuje w koronkowej bluzce bez ramiączek w kolorze kości słoniowej z baskinką w talii. Ten falbaniasty detal, bardzo modny w latach 2010., powraca teraz na czerwony dywan. Bluzkę połączyła z czarną spódnicą maxi i czarną kokardą we włosach, tworząc elegancki kontrast między światłem a cieniem.
Rzadko stosowana fryzura
Jeśli chodzi o fryzurę, Jennifer Lopez postawiła na półupięcie – włosy związane do tyłu, reszta luźno spuszczona – opcję, którą rzadko wybiera. Według prasy modowej, nie nosiła go od marcowej imprezy charytatywnej, a wcześniej, od stycznia 2025 roku. Przyzwyczajona do noszenia rozpuszczonych, prostych lub falowanych włosów, Jennifer Lopez zaprezentowała więc swoje duże złote kolczyki-koła wysadzane diamentami.
Zobacz ten post na Instagramie
Powrót trendu z lat 2010.
Ten wybór ilustruje dobrze znane zjawisko w modzie: wielki powrót fryzur peplum, symbolizujących początek lat 2010. Ten styl stopniowo wraca do łask, ostatnio zaadaptowany przez kilka gwiazd, takich jak amerykańska aktorka i producentka Emma Stone, australijsko-amerykańska aktorka, producentka, piosenkarka i reżyserka Nicole Kidman oraz kanadyjska aktorka Rachel McAdams. Przywracając go do łask, Jennifer Lopez potwierdza swój status trendsetterki.
W koronkowej bluzce w stylu retro, czarnej spódnicy maxi i „nietypowej” fryzurze, Jennifer Lopez zabłysnęła w Nowym Jorku szykownie. Z każdym wyjściem potwierdza swoje wyczucie stylu i umiejętność łączenia nawiązań do minionych trendów z ponadczasową elegancją.
