Z okazji Mistrzostw Świata FIFA 2026™ kolumbijsko-amerykańska aktorka, modelka, producentka i prezenterka telewizyjna Sofia Vergara opublikowała na Instagramie selfie w barwach swojego kraju i koszulce reprezentacji Kolumbii. Post został dobrze przyjęty przez jej obserwatorów – choć niektórzy uważali, że powinna była wspierać Stany Zjednoczone.
Selfie w barwach Kolumbii
Na tym słonecznym zdjęciu, zrobionym w ukwieconym ogrodzie, Sofia Vergara pozuje z szerokim uśmiechem w żółtej kolumbijskiej koszulce. Strój, podkreślony akcentami błękitu i czerwieni, barwami flagi narodowej, emanował dumą i radością. Jej uroda to naturalny, promienny makijaż i swobodnie rozpuszczone długie brązowe włosy. Prosty i promienny wygląd, idealnie wpasowujący się w letnią atmosferę zawodów.
Zobacz ten post na Instagramie
Dumny Kolumbijczyk
Ten wybór nie jest zaskoczeniem dla nikogo, kto zna Sofię Vergarę. Urodzona w Barranquilli w Kolumbii, aktorka nigdy nie ukrywała głębokiego przywiązania do kraju pochodzenia. Przez całą swoją karierę celebrowała swoje korzenie i dumnie reprezentowała Kolumbię, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kolumbijskich postaci na świecie. Kibicowanie reprezentacji swojego kraju na takim wydarzeniu było zatem naturalnym wyborem.
Mieszane reakcje
W komentarzach jej obserwatorzy obsypywali ją komplementami, chwaląc jej styl i niezaprzeczalną dumę. Kilku internautów zauważyło jednak, że aktorka, która od lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, „mogła wspierać swój przybrany kraj”. Wywołało to krótką debatę na temat jej podwójnego pochodzenia kulturowego, którą wielu uznało za wzruszającą. W końcu nie ma nic złego w pielęgnowaniu obu krajów. A przede wszystkim Sofia Vergara nadal może dzielić się w mediach społecznościowych tym, co chce: nie potrzebuje aprobaty internautów, by istnieć, wyrażać swoje wybory ani wspierać drużynę, na której jej zależy.
Na tym selfie w barwach Kolumbii Sofia Vergara wyraziła swoją dumę z naturalnością i poczuciem humoru. Wspierając swój kraj pochodzenia i jednocześnie oddając hołd swojej podwójnej kulturze, po raz kolejny zdobyła serca wszystkich – a może prawie wszystkich.
