Czy po latach poświęconych swoim markom i życiu rodzinnemu Rihanna może powrócić na scenę muzyczną? Niedawno opublikowany w mediach społecznościowych filmik wystarczył, by rozbudzić nadzieję milionów fanów.
Występ w studiu, który ponownie rozpalił plotki
W krótkim klipie udostępnionym w internecie Rihanna pojawia się w studiu nagraniowym, w słuchawkach na uszach, skupiona na sesji roboczej. Choć niewiele ujawniono na temat dokładnej treści tej sesji, zdjęcia szybko wywołały burzę w mediach społecznościowych. Ten pojedynczy fragment wystarczy, by na nowo rozpalić spekulacje wokół jej długo oczekiwanego, dziewiątego albumu, nazwanego przez fanów „R9”.
Od premiery „Anti” w 2016 roku piosenkarka nie wydała żadnego nowego albumu studyjnego, pomimo kilku okazjonalnych kolaboracji. Ten teledysk, odebrany przez jej fanów jako silny sygnał, stanowi jeden z najbardziej konkretnych sygnałów nadchodzącego powrotu do muzyki.
Zobacz ten post na Instagramie
Dziesięć lat po „Anti” długo oczekiwany powrót
Wydany w styczniu 2016 roku album „Anti” potwierdził artystyczną ewolucję Rihanny, eksplorując bardziej osobiste i eksperymentalne brzmienia. Na albumie znalazł się utwór „Work”, nagrany we współpracy z kanadyjsko-amerykańskim raperem Drakiem, który odniósł sukces zarówno komercyjny, jak i spotkał się z uznaniem krytyków.
Od tego czasu artystka realizowała liczne projekty pozamuzyczne. Rihanna stworzyła markę kosmetyków Fenty Beauty, która stała się ważnym graczem w branży, a także linię modową Savage X Fenty. Jednocześnie zbudowała rodzinę z amerykańskim raperem A$AP Rockym. Ta różnorodność częściowo tłumaczy brak nowego albumu, mimo że artystka w wywiadach w ciągu ostatnich kilku lat utrzymywała aurę tajemnicy wokół swoich projektów muzycznych.
„R9”: projekt owiany tajemnicą
Pseudonim „R9” krąży wśród fanów od kilku lat, nawiązując do dziewiątego albumu studyjnego piosenkarki. Jednak oficjalne informacje na temat jego kierunku muzycznego są skąpe. Rihanna zasugerowała, że „projekt niekoniecznie będzie podążał za obecnymi trendami” i że chce „zaoferować coś innego”.
Ta chęć skrócenia czasu może tłumaczyć przerwę między albumami. Niedawny teledysk, choć krótki, sugeruje, że proces twórczy trwa. Dla fanów to wystarczy, by na nowo rozpalić entuzjazm.
Powrót wykraczający poza muzykę
Poza dorozumianą zapowiedzią nowego albumu, ta sekwencja podkreśla przywiązanie publiczności do artystki. Rihanna nie jest definiowana wyłącznie przez swoje „sukcesy komercyjne”: uosabia ważną postać kulturową lat 2000. i 2010. Każde pojawienie się, każda wzmianka w mediach społecznościowych nabiera szczególnego znaczenia. Po dekadzie oczekiwania perspektywa nowego rozdziału w muzyce budzi zatem ogromne oczekiwania.
Choć oficjalna data nie została jeszcze potwierdzona, ten zaskakujący teledysk może być sygnałem, że muzyczny powrót Rihanny jest bliższy, niż nam się wydaje. Dla jej fanów nadzieja na usłyszenie „R9” wydaje się teraz bardziej realna niż kiedykolwiek.
