Ten klasyczny element garderoby z babcinej szafki to niezbędny element zimy!

W środku zimy, pośród polarnego chłodu, wyjście z odsłoniętą szyją jest nie do pomyślenia. W tym roku gruby szalik z polaru, przypominający koc, ustępuje miejsca szalikowi Sophie. Ten dodatek, noszony na szyjach skandynawskich kobiet i tworzony przez nasze babcie, to najnowszy hit. Piękny dodatek stylu (i ciepła) do tegorocznych stylizacji.

„Szalik Sophie” – retro alternatywa dla szalika

Czas pożegnać się z grubym, dzianinowym szalikiem . Te otulające, puszyste modele, które opadają kaskadami aż do bioder, odeszły w zapomnienie. Teraz „szalik Sophie” króluje w zimowych stylizacjach, pełniąc funkcję fantazyjnej tarczy. Ten dodatek, który zdaje się skurczyć w praniu i zawiera bardzo mało materiału, zakorzenił się na ramionach najbardziej uwielbianych dziewczyn w sieci.

Po raz pierwszy pojawił się w skandynawskich szafach, „Szal Sophie” jest o wiele bardziej podstawowy i minimalistyczny niż kominy XXL. Jest wręcz przeciwieństwem dużego szalika z frędzlami: zajmuje niewiele miejsca w stylizacjach, ale w żadnym wypadku nie jest niewidoczny. Podczas gdy obszerne szaliki miały tendencję do opadania na nasze płaszcze i nieco niezgrabnie podkreślały sylwetkę, „Szal Sophie” uosabia dyskretny szyk.

Relikt minionej epoki, gdy kobiety wychodziły na mróz bez rajstop, „Sophie Scarf” to nieodłączny element samouczków robienia na drutach. Ten niewielki szalik, czasem noszony na szyi, czasem zawiązany wokół głowy, pełni raczej funkcję dekoracyjną niż praktyczną. To połączenie chusty na głowę i szalika, najlepiej prezentuje się w wersji ręcznie robionej, niczym prezent od babci . Sam „Sophie Scarf” potrafi dodać szyku codziennym stylizacjom.

Mały szczegół, który robi całą różnicę

Szalik „Sophie” nie przytłacza sylwetki, lecz nadaje jej eleganckiej struktury. Zakrywa tylko te części ciała, które tego wymagają, i robi to z niespotykaną finezją. Dzięki spiczastym końcówkom i naturalnie komfortowej tkaninie przypomina wyrafinowany kołnierz. Przywodzi na myśl mieszczański gest wiązania kaszmirowego swetra na markowej koszulce polo. Zainspirowany ponadczasowym, jedwabnym szalikiem w kształcie kwadratu, nieodzownym elementem garderoby, szalik „Sophie” emanuje luksusem.

Dzięki temu prostemu dodatkowi stworzysz iluzję bardziej luksusowego i dopracowanego stroju. Twój look natychmiast nabierze charakteru, co jest niemal niezwykłe zimą, kiedy nawet najlepiej dobrana kurtka puchowa może sprawić, że będziemy wyglądać jak ludzie Michelin. Rustykalny, a zarazem wyrafinowany szalik „Sophie” dostępny jest w kilku kolorach, od elektryzującego błękitu, przez rdzawy pomarańcz, po szmaragdową zieleń. To odrobina witalności, której potrzebują Twoje monotonne stylizacje, jasny punkt w nudnych zestawach.

Złote zasady ujarzmienia „szalika Sophie”

Do noszenia tego miniaturowego swetra nie potrzeba instrukcji. Nie można być tak kreatywnym, jak w przypadku tych niezliczonych szalików, które można wiązać na tysiąc sposobów. To właśnie sprawia, że ukochany szalik „Sophie” jest tak elegancki. Lśni, gdy jest subtelny. Prosty węzeł wokół szyi, lekko luźny, podkreśla jego fakturę i układa się, nie przesadzając. Nie potrzeba skomplikowanych plis: jego siła tkwi w prostocie.

Idealnie wpasowuje się w warstwową stylizację: prosty płaszcz, oversize'owa marynarka czy gruby sweter. Sztuką jest pozwolić mu wystawać na tyle, aby nadać stylizacji strukturę i głębię. Można go również nosić jak krawat, spinając pierścionkiem. Szalik „Sophie” elegancko podkreśla twarz i stanowi miłą alternatywę dla nudnej czapki. Idealny sposób na odzyskanie odrobiny „La Dolce Vita” w środku zimy.

Szalik „Sophie” to wyrazisty dodatek, który z powodzeniem podkreśli Twój look w porze roku, gdy wszystko inne wydaje się nudne. To urocze wykończenie zimowych stylizacji, dodające elegancji przytulnym stylizacjom.

Émilie Laurent
Émilie Laurent
Jako mistrzyni słowa, żongluję środkami stylistycznymi i codziennie doskonalę sztukę feministycznych puent. W moich artykułach, mój lekko romantyczny styl pisania oferuje Wam naprawdę urzekające niespodzianki. Rozkoszuję się rozwikływaniem złożonych problemów, niczym współczesny Sherlock Holmes. Mniejszości płciowe, równość, różnorodność ciała… Jako dziennikarka na krawędzi, rzucam się na głęboką wodę tematów, które rozpalają debatę. Jako pracoholik, moja klawiatura jest często wystawiana na próbę.

LAISSER UN COMMENTAIRE

S'il vous plaît entrez votre commentaire!
S'il vous plaît entrez votre nom ici

Ta kultowa torba z lat 90. przeżywa swój wielki powrót na wybiegi.

Moda uwielbia podróżować w czasie, a w roku 2026 ponownie stawia walizki w stylu lat 90. Kultowa torba...

„Wichrowe Wzgórza”: Jak ten film inspiruje naszą garderobę

Akcja filmu „Wichrowe Wzgórza”, przeniesionego na ekran przez niesamowitą Margot Robbie i jej charyzmatycznego partnera Jacoba Elordiego, rozgrywa...

Torebka inspirowana wózkiem sklepowym: intrygująca propozycja tej marki w kwestii mody

Podczas gdy świat mody kręci się wokół ekstrawagancji i przesadnej fantazji, Lidl prezentuje najbardziej ekstrawaganckie kreacje skórzane prosto...

Fartuch jako element ubioru: trend, który budzi pytania

Fartuch, który przez długi czas był zarezerwowany wyłącznie dla kuchni i warsztatów, teraz wkracza na wybiegi i do...

Dlaczego niektóre stroje uważane za „brzydkie” stają się pożądane

Dziś stroje, które widzimy na ulicy, idealnie komponują się z ekscentrycznymi kreacjami tekstylnymi z największych pokazów mody. Trendem...

Czy surdut wróci na salony dzięki serialowi "Bridgertonowie"?

Długo zarezerwowany wyłącznie dla powieści historycznych i eposów historycznych, surdut zdawał się należeć do przeszłości. Jednak od czasu...