Zimą usta są spierzchnięte od zimna. Stają się szorstkie i przyklejają się do błyszczyków i innych kosmetyków koloryzujących. Aby je chronić i zachować miękkość, możesz nakładać balsam do ust. To niemal automatyczny gest: sztyft, Twój środek pierwszej pomocy, jest nakładany na usta niezliczoną ilość razy. Jednak ten odruch piękna utrwala problem, zamiast go rozwiązać.
Balsam do ust – tak, ale z umiarem.
Zima pozostawia po sobie widoczne ślady. Niszczy skórę i zmienia wygląd ust, które są szorstkie w dotyku i boleśnie pękają. Ta suchość, poza tym, że jest niekomfortowa podczas porannych pocałunków i uniemożliwia flirtowanie z cielistą szminką, jest estetycznym obciążeniem zimy. Krótkie przypomnienie anatomiczne: podczas gdy skóra twarzy może mieć nawet 16 warstw komórek, skóra ust ma ich tylko 3 do 5. Mówisz więc sobie, że możesz być nieco zbyt nachalna z balsamem do ust. To trochę jak magiczna różdżka w twojej kieszonkowej kieszeni.
Gorączkowo nakładasz go na usta, myśląc, że naprawiasz szkody wyrządzone przez zimno. Wyciągasz go z torebki, niczym potężną broń w walce z zimnem. Ten balsam do ust całuje Twoje usta częściej niż usta Twojego partnera. Tak często, że kończy Ci się w niecały miesiąc. To niemal kosmetyczne uzależnienie. Jednak ten balsam do ust, który zimą dosłownie staje się przedłużeniem Twoich palców, nie zawsze przynosi oczekiwany efekt, a nawet może nie spełniać obietnicy komfortu.
Na łamach gazety „20 Minutes” dermatolodzy ostrzegają przed niektórymi formułami, które są zbyt okluzyjne i tłuste dla ust, zwłaszcza tymi zawierającymi wazelinę, parafinę lub wazelinę. Zamiast odpowiednio odżywiać i chronić usta, tworzą one sztuczną barierę i zaburzają naturalne funkcje skóry. To raczej placebo niż prawdziwy lek.
Oleje roślinne – najlepsi przyjaciele suchych ust
Smarowanie ust balsamem przez cały dzień nie jest niczym szczególnym. To zły nawyk. Ale nie możesz stać z boku i patrzeć, jak ta katastrofa niszczy twoją twarz, zaniedbując usta w swojej pielęgnacji . Eksperci zalecają zdrowsze alternatywy, dzięki Matce Naturze. Aby uzyskać jedwabiste usta i nieskazitelny makijaż, zalecają produkty zawierające masło shea lub kakaowe, glicerynę lub wzbogacone ceramidami.
Chwalą również zalety olejów roślinnych, których działanie od dawna jest udowodnione w naszych łazienkach. Dla zdrowych ust możesz wypróbować olej jojoba, rycynowy lub marula. W przeciwieństwie do formuł chemicznych, nawilżają skórę, nie powodując jej duszenia. Zwracają również uwagę na pewne zagrożenia w alejce z kosmetykami. Według nich balsamy mentolowe, perfumowane i brokatowe to bardziej chwyty marketingowe niż rozwiązania problemów skórnych.
Oto inne porady dotyczące urody, które ratują dzień zimą
Utrzymanie zdrowych ust w środku zimy wymaga poświęcenia. Nakładanie balsamu do ust w sztyfcie na usta dziesięć razy dziennie nie wyleczy przeziębienia. Ten chwyt kosmetyczny, mantra modnych dziewczyn w Uggsach i designerskich puchówkach, nie przynosi realnych korzyści dla skóry. Jasne, nakładanie balsamu do ust Rhode może być modne, ale Twoim ustom będzie bardzo brakowało odżywienia.
Zimą naprawdę skuteczna pielęgnacja ust może opierać się na kilku kluczowych produktach. Zacznij od delikatnego peelingu raz lub dwa razy w tygodniu, takiego jak Fresh Sugar Lip Polish lub Lush Lip Scrub, aby usunąć martwy naskórek. Następnie nawilżaj i regeneruj usta codziennie bogatym balsamem, takim jak CeraVe Healing Ointment, Aquaphor Lip Repair lub Burt's Bees do stosowania w ciągu dnia. Wieczorem wybierz intensywną pielęgnację, taką jak Laneige Lip Sleeping Mask lub Summer Fridays Lip Butter Balm, aby głęboko odżywić usta przez całą noc.
Przed wyjściem na zewnątrz nałóż balsam z filtrem SPF, taki jak EltaMD UV Lip Balm lub Supergoop! Lipscreen, który pomaga chronić usta przed wiatrem, zimnem i promieniowaniem UV , dzięki czemu pozostają komfortowe przez całą zimę.
Nakładanie balsamu do ust co sekundę to strata czasu. Lepiej robić mniej, ale lepiej. To filozofia piękna, która działa, niezależnie od tego, którą część ciała pielęgnujesz.
