Podczas gdy obecna fala upałów ospale otępia mózgi wielu osób i uniemożliwia im koncentrację, niektórzy wciąż są pomysłowi. Umysły internautów kipią od pomysłów, szukających sposobów na ochłodę. A foremka do lodu nigdy nie była bardziej przydatna niż w te upały. Służy jako forma do tworzenia mrożonej biżuterii.
Kostki lodu zamiast diamentów
Fala upałów, która wkrótce stanie się po prostu kolejnym letnim dniem, wystawia na próbę naszą zaradność z każdym atakiem ekstremalnego gorąca. Choć nawet najmniejszy krok na zewnątrz wydaje się jak wejście do piekła, musimy przywołać ostatnie komórki mózgowe, które nam pozostały, aby ochłodzić nasze ciała i zaoszczędzić kilka stopni pod skórą.
Najbardziej pragmatyczne, improwizowane, lekkie stroje z jedwabnymi apaszkami, które są ledwo widoczne na sylwetce. Inni tworzą apaszki na zamówienie, owijając kostki lodu w ściereczkę kuchenną, w nadziei, że na chwilę zatrzymają pot. Najbardziej beztroskie wychodzą w strojach plażowych na roztopione ulice miasta , nosząc trójkątne topy i spódnice -sarongi .
A najbardziej pomysłowi, których umysły nie zostały dotknięte upałem, zamieniają zdobione muszlami łańcuszki i bransoletki z tiarami na bardziej funkcjonalną biżuterię. Biżuterię wyrzeźbioną z lodu, przypominającą stalaktyty. Kostki lodu same w sobie stają się kamieniami szlachetnymi. Nie mają wartości pieniężnej, ale są cenne dla osobistego dobrostanu. Oczywiście te wisiorki i inne akcesoria, które zdają się przetrwać w regionach polarnych, są skazane na samozniszczenie pod wpływem promieni UV i ekstremalnych temperatur.
Kiedy akcesoria koją skórę
W mediach społecznościowych użytkownicy pozwalają swoim zamrażarkom przekształcać się w biżuterię godną dress code'u Królowej Śniegu. Używają foremki do lodu nie po to, by robić kostki do domowej lemoniady czy virgin mojito. Używają jej jako kreatywnego narzędzia, niczym jubilerzy z palnikiem, polerką i młotkami.
Proces jest prosty. Aby wypróbować tę ozdobę, która obiecuje chwilę wytchnienia od letniego upału, wystarczy postępować zgodnie z wizualnymi instrukcjami @interrobangart. Najpierw autorka przygotowuje podstawkę, aby elementy biżuterii nie opadły na dno foremki. Następnie napełnia wodą foremkę na kostki lodu, zawiesza patyczek z elementami na górze, aby zamarzły w środku.
Pozwala im zastygnąć w lodówce przez kilka godzin, dzięki czemu powstają przedmioty o krystalicznym blasku i niezaprzeczalnej użyteczności. Pozostaje jej tylko przymocować te lodowe klejnoty do szyi i nadgarstka, aby ukoić gorączkę swojego ciała.
@interrobangart Zrobiłam kolczyki z kostkami lodu, żeby się ochłodzić podczas fali upałów, ale nie wytrzymały zbyt długo 🧊 #kostkalodu #kostkilodu #kolczyki # falaupałów #falaupałówwuk #twórcabiżuterii #topienie #sztukatymczasowa #nausznicezkostkamilodu ♬ Ice Ice Baby - Vanilla Ice
Kreatywne podejście do upału
Gdy termometr przekracza 35°C , dodatki nie służą już tylko do dopełnienia stylizacji czy zdobycia komplementów. Stają się niemal sprzymierzeńcami w walce o przetrwanie. Te naszyjniki i bransoletki z lodu oczywiście nie zastępują wentylatora, klimatyzatora ani odpowiedniego nawodnienia, ale ilustrują nowy sposób radzenia sobie z falami upałów: z dużą dawką wyobraźni.
Ten trend wpisuje się w szerszy trend, w którym uroda i moda dążą do tego, by być zarówno praktyczne, jak i estetyczne. Po wachlarzach zamienionych w modne dodatki, chłodzących ubraniach i wypełnionych lodem szalikach na ramionach tenisistów, biżuteria staje się teraz również funkcjonalna. Jej zadaniem nie jest już tylko rozświetlenie stroju, ale także zapewnienie odrobiny chłodu szyi i nadgarstkom – dwóm obszarom bogatym w naczynia krwionośne.
Oczywiście, te klejnoty są ulotne. Topią się tak szybko, jak lody pozostawione na ręczniku plażowym, zostawiając na ubraniach kilka kropel wody. Ale właśnie to czyni je tak uroczymi. W czasach, gdy media społecznościowe celebrują ulotne kreacje i trendy tak ulotne jak letni zachód słońca, te lodowe ozdoby przypominają nam, że nie wszystko musi być trwałe, aby było spektakularne.
