Niektórzy palą zdjęcia swoich dawnych romansów i zacierają wszelkie ślady niedokończonego romansu, podczas gdy inni trzymają te pamiątki w pudełku. Ta często źle rozumiana praktyka prowadzi do przekonania, że druga osoba żałuje lub przeżywa sentymentalną nostalgię. Jednak przechowywanie pamiątek po byłym partnerze lub segregator z listami miłosnymi niekoniecznie jest powodem do niepokoju.
Rytuał niosący ukojenie dla niektórych
Kiedy para się rozstaje, niektórzy ludzie urządzają sobie oczyszczające ognisko z prezentami od byłych partnerów i pozbywają się wszystkiego, co przypomina im o tamtym czasie. Ci ludzie spieszą się, by sprzedać drogocenną biżuterię online i zniszczyć namacalne dowody wspólnych chwil. Dla nich to emocjonalne oczyszczenie jest niezbędne, by móc iść dalej i szybciej zapomnieć.
Z drugiej strony, niektórzy ludzie gromadzą wspomnienia w pudełku: zdjęcia z wakacji czy pluszaki wygrane na targach. Najbardziej romantyczni z nich posuwają się nawet do tego, że przechowują bilety do kina, rachunki z restauracji, bilety lotnicze i karteczki samoprzylepne nabazgrane rano. A kiedy rozpoczynają nowy, romantyczny rozdział, ich pierwszym odruchem nie jest rzucenie się na wysypisko, żeby opróżnić pudełko, ani wykorzystanie odręcznych deklaracji byłych partnerów jako rozpałki do grilla.
Z perspektywy osoby z zewnątrz, ci bardzo konserwatywni ludzie wydają się uwięzieni w przeszłości i przywiązani do kogoś, kto rzekomo opuścił ich serce. Naturalnie pojawiają się pytania i zastanawiamy się, czy ta osoba jest „gotowa” budować z nami przyszłość. Jednak Claire Alquier, seksuolożka i terapeutka par, przedstawia ten szekspirowski zwyczaj w szerszym kontekście na łamach „Slate ”. „Trzymamy się wspomnień i faktu, że związek istniał. To konieczne, a nawet potwierdzające. Powtarzamy sobie, że nasza inwestycja nie poszła na marne”. Nie są to dowody na emocjonalną niewierność , lecz fragmenty życia. Co więcej, są ludzie, którzy cenią przedmioty i mają problem z pożegnaniami, nawet jeśli dotyczą one breloka z napisem „kocham cię”.
Ułatwianie procesu żałoby po związku
Ludzie, którzy trzymają pamiątki po byłych partnerach pod ręką, niekoniecznie są gorliwymi wyznawcami bezwarunkowej miłości , która trwa do samego końca. Nie wszyscy też cierpią z powodu opóźnionego uzależnienia emocjonalnego.
Podczas gdy jedni wolą radykalne zerwanie, obrócenie wspomnień w pył, inni wybierają łagodne odstawienie. Z każdą zmianą pozbywają się reliktu utraconej miłości. To mniej brutalne niż spalenie wszystkiego naraz. Te wspomnienia, które początkowo postrzegamy niczym podróżnik doświadczający tęsknoty za domem, prowadzą nie do introspekcji, lecz do akceptacji. W niektórych przypadkach pozwalają nam nawet lepiej docenić obecną relację.
„Etapy rozstania są podobne do etapów żałoby. Zachowanie listów, prezentów i innych rzeczy po byłym partnerze może być pomocne w przejściu przez ten etap” – wyjaśnia psycholog Marie-Hélène Simard w rozmowie ze Slate. Zawsze łatwiej jest usunąć stare zdjęcia pary z Facebooka niż zniszczyć odbitki z filmu, gdy akt staje się realny i namacalny.
Rozmowa na ten temat rozwieje wszelkie wątpliwości.
Kiedy ta skrzynka wspomnień, wypełniona słodkimi drobiazgami i narracyjnymi obiektami, wpada w ręce partnera, w jego umyśle mogą rozwinąć się tysiące scenariuszy. Znalezienie śladów obecności drugiej osoby nigdy nie jest naprawdę przyjemne. Nawet jeśli są to tylko abstrakcyjne wspomnienia, mogą obudzić w drugiej osobie lęk i zburzyć wszelkie pewniki. Dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać o tym otwarcie, nawet jeśli oznacza to ponowne rozdrapywanie starych ran.
Pielęgnowanie własnej przestrzeni prywatnej i niezależności jest niezbędne, aby podtrzymać świeżość romansu, ale niektóre tematy zasługują na poruszenie. Lepiej porozmawiać o istnieniu tej puszki Pandory, niż pozwolić partnerowi odkryć ją samemu i wyobrażać sobie najgorsze.
„Mówiąc o tym polu, podkreśl miłość i wagę, jaką przywiązujesz do swojego obecnego związku, jednocześnie dbając o to, by Twój partner czuł się bezpiecznie. To idealny moment, by podkreślić, że można pielęgnować przeszłość, budując jednocześnie silną wspólną przyszłość”. Oto rekomendacje Stephena Oreskiego, psychoterapeuty i doradcy małżeńskiego, który udzielił wywiadu magazynowi Brides .
Seksuolodzy są zgodni, że nie ma jednego dobrego ani złego sposobu radzenia sobie z żałobą. Żałoba po zakończeniu związku pozostaje głęboko osobistym doświadczeniem i każdy podchodzi do niego inaczej – czy to celebrując te wspomnienia, czy je spalając. I krótkie przypomnienie: małżeństwo nie wymazuje wszystkiego, co było wcześniej.
